SB

Więcej o:

SB

  • Pułkownik SB współczuje Gilowskiej

    W trzecim dniu procesu lustracyjnego b. wicepremier zeznawał b. szef lubelskiego SB płk Antoni Kowalski. Był, podobnie jak czterech poprzednich świadków, zwierzchnikiem Witolda Wieczorka, kapitana SB, który zarejestrował Gilowską w drugiej połowie lat 80. jako tajnego

  • SB jednak fałszowała dokumenty

    świadczyć o współpracy z SB sędzia Ryński trafił w ubiegłym roku. W teczce pochodzącej z SB w Legnicy nie było raportów z pracy agenta. Było za to napisane odręcznie pisemne zobowiązanie z listopada 1985 r., w którym prokurator X stwierdza, że "będzie udzielał pomocy organom

  • Zieliński zamiast pułkownika SB

    publicznego, mianował płk. Mroziewicza szefem swego biura. Przyjście Mroziewicza podejrzewanego o niszczenie akt SB i funkcjonariusza tych służb od lat 60. wywołało falę sprzeciwu. Protestowali w liście pracownicy biura, politycy, media. Zieliński złożył dymisję. Zetknął się

  • Jałowiecki konsultantem SB

    dziesięć miesięcy więzienia, a później zmuszony do emigracji. Sąd zgodził się z rzecznikiem interesu publicznego, że Jałowiecki jako socjolog Uniwersytetu Śląskiego w 1973 r. dokonał dla SB analizy kilku dokumentów. Świadczyć o tym mają jego podpis na oświadczeniu o zachowaniu

  • Najgłośniejszy zamach PRL. Sprawców zgubiła kobieta i podsłuch

    bracia Kowalczykowie. Starszy Ryszard, doktorant i młodszy Jerzy, technik. Przeszłość obu mężczyzn do dzisiaj nie jest w pełni jasna. Większość informacji na jej temat pochodzi albo z dokumentów SB, albo jest relacją ich samych opowiedzianą wiele lat później i w zupełnie innych warunkach III RP. Nie ma

  • Jak SB łowila Belkę

    Według notatek oficerów SB ich zainteresowanie Belką zaczęło się w 1978 r., gdy jako młody pracownik naukowy Uniwersytetu Łódzkiego i członek PZPR wyjechał do USA po raz pierwszy na stypendium naukowe. W teczce upublicznionej wczoraj przez IPN jest na ten temat tylko uwaga

  • Policja zwalnia byłych funkcjonariuszy SB

    . Byli funkcjonariusze SB, których wyłuskano w Komendzie Głównej, są wzywani do dyrektorów swoich wydziałów. Od nich słyszą, że ich czas się skończył. Odchodzisz albo na linię Według naszych rozmówców obecna akcja była poprzedzona "liczeniem