Mateusz Morawiecki bohaterem homilii. "Pielgrzym pokoju". Była też przestroga dla opozycji

Premier Mateusz Morawiecki był bohaterem niedzielnej homilii na dorocznej pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich. Jak donosi "GW", abp Jan Romeo-Pawłowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej nazwał polityka "pielgrzymem pokoju". Ponadto wygłosił słowa przestrogi dla polityków, którzy są zwolennikami oddzielenia Kościoła od państwa.

Na tegorocznej pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich modlono się w niedzielę o pokój na świecie oraz za ofiary i poszkodowanych w dwóch katastrofach górniczych w kopalniach Pniówek i Zofiówka. Podczas homilii wygłoszonej przez abpa Jana Romeo-Pawłowskiego nie zabrakło jednak nawiązań do polskiej sceny politycznej. 

Mateusz Morawiecki bohaterem homilii. Był też komunikat do polityków opozycji 

Już na samym początku homilii arcybiskup nazwał premiera Mateusza Morawieckiego "pielgrzymem pokoju" - donosi rybnicka redakcja "Gazety Wyborczej". Pojawiły się też inne polityczne wątki. Abp Jan Romeo-Pawłowski mówił o kochaniu i szanowaniu polskiej ziemi, języka, tradycji oraz trosce o jej przyszłość. Podkreślał, że katolicka wiara zaleca budowanie pokoju, podawanie ręki, uśmiechanie się do bliźniego. Ale wprowadził wątek domniemanych "zdrajców". 

- Wstydź się tych, którzy zdradzają ten kraj i sprzedają za judaszowe srebrniki, którzy w imię ideologii i poprawności klubów politycznych chcą ten kraj, tych ludzi karać, obgadują ich, obśmiewają. Tych się wstydź. Nie wolno ci nimi gardzić, ale możesz się za nich i ich wstydzić - mówił. 

Kongres Programowy POTusk na kongresie PO: W Polsce od siedmiu lat rządzi ponury gabinet cieni

Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zdaniem abpa Romeo-Pawłowskoiego "wstydzić się" powinni również ci, którzy są zwolennikami rozdziału Kościoła od państwa. 

Uważaj, uważaj panie polityku, bo jak zaczniesz wiarę i Kościół katolicki, który przecież tworzą ludzie, katolicy tej ziemi, oddzielać od państwa, od społeczeństwa, to możesz sobie na głowę ściągnąć brak pokoju, nieszczęście jakieś. Już tacy byli, nawet nie tak dawno, co chcieli Polski naród od wiary, Kościoła, Boga oderwać, połamanym krzyżem albo sierpem i młotem. Już ich nie ma, nawet historia się ich wstydzi

- kontynuował arcybiskup, cytowany przez "Gazetę Wyborczą". Z kolei wzorem do naśladowania duchowny określił Ukraińców, ponieważ "walczą, bronią się, biją i giną, aby obronić ojczyznę, ojcowiznę, honor i człowieczeństwo". 

Prezydent Andrzej Duda podczas XXX Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ 'Solidarność'Publiczność rozbawiona żartem Dudy o Tusku, pielęgniarkach i cewniku

Rozdział Kościoła od państwa. TVP wskazuje palcem na Tuska 

O rozdzieleniu Kościoła od państwa głośno było kilka dni temu w "Wiadomościach" TVP, które od wielu miesięcy nie ustają w nagonce na lidera Platformy Obywatelskiej. W materiale sugerowano, że Donald Tusk prowadzi "antykatolicką kampanię". - Natychmiastowy rozdział Kościoła od państwa to, zdaniem Donalda Tuska, recepta na problemy w kraju - mówiła 23 maja prowadząca "Wiadomości" TVP Danuta Holecka. - Po raz kolejny szef Platformy uderza w katolików, co zdaniem komentatorów, jest zapowiedzią próby wzniecenia wojny religijnej przed przyszłorocznymi wyborami. 

Jako dowód na tezę promowaną w TVP wskazano fragment wypowiedzi szefa PO z niedawnego spotkania polityka z wyborcami w Stargardzie. Po pytaniu jednego z zebranych o rozdział Kościoła od państwa Tusk mówił, że nie chciałby, by jego środowisko polityczne "uznało, że jest czas na wojnę kulturową".

- Radykałów po różnych stronach sceny politycznej nie brakuje. Dzisiaj Polska nie potrzebuje radykalnych rewolucji, w których jedni drugich nienawidzą - powiedział  lider PO. - To nie jest kokieteria - ja bardzo chciałbym uratować Kościół w Polsce. Nie ma innej drogi, niż jednoznaczne, natychmiast po wygranych wyborach, przeprowadzenie tego procesu oddzielenia Kościoła od państwa ze wszystkimi tego skutkami politycznymi, finansowymi - mówił Donald Tusk. Ostatnie zdanie właśnie tej wypowiedzi zacytowała publiczna telewizja. 

"Wiadomości" TVP regularnie atakują w swoich materiałach lidera Platformy Obywatelskiej, przypisując mu m.in. "bliskie polityczne relacje z Władimirem Putinem". Przypomnijmy, w styczniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała skargi w związku z wydaniami programu z 2022 roku, w których pojawiły się takie materiały jak: "Platforma inwigilacyjna" czy "Tuskowe drenuje kieszenie Polaków"

Zobacz wideo Dlaczego oceny w szkole są bez sensu?

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: