Polska

  • Warszawa. Postawił na audi a7 cztery 15-kilogramowe pachołki. "Dla żartu". Grozi mu 5 lat więzienia
  • Przekop Mierzei Wiślanej i bursztynowa gorączka. Wykonawca wzmacnia ochronę z powodu plagi poszukiwaczy

    Przekop Mierzei Wiślanej i bursztynowa gorączka. Wykonawca wzmacnia ochronę z powodu plagi poszukiwaczy

    Przekop Mierzei Wiślanej ściągnął w weekend na teren prac kilkadziesiąt osób, które liczyły, że trafi im się bursztyn. Prowadzone prace - wydobywanie pisaku z dna - powoduje wyrzucanie bursztynu na brzeg. Wykonawca projektu poinformował, że w rejon prac pogłębiarskich zapuszczały się nieuprawnione osoby, dlatego zdecydował się na wzmocnienie ochrony.

    oprac. Joanna Szwalikowska
  • Upozorował własne porwanie, bo chciał wymusić okup od rodziny. "Biznesplan" zaprowadził go do aresztu

    Upozorował własne porwanie, bo chciał wymusić okup od rodziny. "Biznesplan" zaprowadził go do aresztu

    Przez sześć dni ponad 300 policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz komendy stołecznej poszukiwało biznesmena porwanego dla okupu. Zakończenie sprawy okazało się zaskakujące. Uprowadzony mężczyzna... upozorował swoje porwanie razem z kolegą, by wyłudzić od własnej rodziny kilka milionów złotych na rozwój firmy. Ten biznesplan zaprowadził obu do aresztu.

    oprac. Aleksandra Chłapińska
  • Żelechów. Obywatelskie zatrzymanie burmistrza, który wyglądał na nietrzeźwego [WIDEO]

    Żelechów. Obywatelskie zatrzymanie burmistrza, który wyglądał na nietrzeźwego [WIDEO]

    Mieszkańcy Żelechowa dokonali obywatelskiego zatrzymania kierowcy, którym okazał się burmistrz miasta, Łukasz Bogusz. Zaniepokoiło ich zachowanie mężczyzny, bo sprawiał wrażenie pijanego. Grzecznie proponowali odwiezienie do domu, ale burmistrz był oporny. Incydent zarejestrowano na nagraniu. Burmistrz Żelechowa wydał oświadczenie, a policja bada sprawę, która wydaje się być dość prosta.

    oprac. Karolina Mianecka
  • Prof. Krzysztof Simon o swoim udziale w reklamie maseczek: Dlaczego nie mam zarabiać na życie?

    Prof. Krzysztof Simon o swoim udziale w reklamie maseczek: Dlaczego nie mam zarabiać na życie?

    Prof. Krzysztof Simon wystąpił w reklamie maseczek jednej z wrocławskich firm, i spotkał się z zarzutami, że złamał zasady etyki lekarskiej. - To polski produkt, z Dolnego Śląska, dobrej jakości, z należytymi atestami. Żebym chińskie maseczki propagował, to rozumiem zastrzeżenia - komentował sprawę w rozmowie z WP. - Stwierdziłem, że to jest słusznie i moralnie uzasadnione - tłumaczył w TVN24, dodając, że ktoś próbuje go "przyatakować".

    oprac. Joanna Szwalikowska