"Absolutnie obrzydliwe". Do sieci trafiło nagranie z egzekucji ormiańskich jeńców. Jest komunikat Azerbejdżanu

Do sieci trafiło wstrząsające nagranie, na którym - według doniesień - widać azerskich żołnierzy rozstrzeliwujących jeńców z Armenii. MSZ Azerbejdżanu informuje w komunikacie o wszczęciu przez prokuraturę wojskową śledztwa w tej sprawie.

Wstrząsające wideo na Twitterze opisuje Neil Hauer, korespondent współpracujący m.in. z CNN i "Guardianem". "Pojawił się nowy film, na którym żołnierze Azerbejdżanu przeprowadzają egzekucję na ormiańskich jeńcach, których właśnie schwytali" - podaje. Jak dodaje, zdarzenie miało prawdopodobnie miejsce w okolicach 13 lub 14 września, po tym jak siły Azerbejdżanu zaatakowały Armenię. "To absolutnie obrzydliwy i jeden z najbardziej wyrazistych przykładów zbrodni wojennej, jaki można zobaczyć" - podkreśla.

Zobacz wideo Kto w Polsce ma "Z" na czole? Pytamy posła Siemoniaka

Wstrząsające wideo z egzekucji. "Zbrodnia wojenna, która musi zostać zbadana"

Dziennikarz opublikował odnośnik do nagrania, które zostało opublikowane w serwisie Reddit, apelując jednocześnie, aby go nie oglądać. We wtorek nagranie nie było już dostępne w portalu, ale nadal można je odnaleźć w mediach społecznościowych.

Wideo skomentował Toivo Klaar, przedstawiciel Unii Europejskiej na południowym Kaukazie. "Pojawił się kolejny okropny film przedstawiający egzekucję ormiańskich jeńców wojennych. Jeśli okaże się, że ten film jest autentyczny, to jest to zbrodnia wojenna, która musi zostać zbadana, a sprawcy ukarani" - napisał. W kolejnym wpisie poinformował z kolei o nagraniach, na których prawdopodobnie zarejestrowano zbrodnie wojenne dokonywane na żołnierzach azerskich.    

Wzajemne oskarżenia

2 października MSZ Armenii opublikowało komunikat, w którym poinformowano o "licznych filmach pokazujących zbrodnie wojenne, pozasądowe zabójstwa ormiańskich jeńców wojennych, torturowanie żołnierzy, w tym kobiet czy bezczeszczenie zwłok". "Będziemy konsekwentnie dążyć do podnoszenia tej kwestii na odpowiednich międzynarodowych platformach i w sądach oraz do postawienia przed sądem sprawców zbrodni, m.in. poprzez zastosowanie sankcji międzynarodowych" - czytamy w komunikacie. Resort domaga się międzynarodowego dochodzenia. 

Dmitrij MiedwiediewDmitrij Miedwiediew o tweecie Muska: "Tajny agent stracił przykrywkę"

Azerbejdżan odpowiedział oświadczeniem, w którym zarzuca Armenii "hipokryzję" i "prowadzenie agresywnej polityki". 

"Podkreślamy, że w przeciwieństwie do Armenii, Azerbejdżan poważnie traktuje swoje zobowiązania międzynarodowe a roszczenia związane z przestępstwami popełnionymi podczas działań wojennych są badane przez odpowiednie instytucje państwowe" - czytamy. "W związku z tym, dnia 17 września 2022 r. Prokuratura Wojskowa Republiki Azerbejdżanu oświadczyła, że wszczęto śledztwo w celu kompleksowego i wszechstronnego ustalenia autentyczności wideo nagrań rozpowszechnionych w sieciach społecznościowych, czasu i miejsca wykonania nagrań, wyjaśnienia tożsamości personelu wojskowego na nich przedstawionej, a także ustalenia stanu rzeczywistego" - stwierdził azerski MSZ, zarzucając jednocześnie Armenii dokonywanie w przeszłości zbrodni na wojskowych oraz na ludności cywilnej.

Konflikt Azerbejdżanu z Armenią

Pod koniec września Armenia i Azerbejdżan oskarżyły się o wymianę ognia wzdłuż granicy. Szefowa resortu obrony Armenii przekazała, że siły zbrojne Azerbejdżanu ponownie naruszyły rozejm poprzez ostrzał z różnych pozycji przeciwko Ormianom. Tuż po deklaracji Azerbejdżan oskarżył Armenię o dziewięciogodzinny, przerywany ostrzał w trzech różnych obszarach wspólnej granicy.

Marcin PrzydaczWiceszef MSZ: Nie ma sygnałów, że Rosja użyje broni atomowej

Do eskalacji konfliktu na terenie granicznym pomiędzy dwoma krajami byłego Związku Radzieckiego doszło na początku ubiegłego miesiąca. W dwudniowych walkach, do których doszło na początku zeszłego tygodnia, zginęło prawie 200 żołnierzy. Było to najbardziej krwawe starcie pomiędzy dwoma krajami od czasu eskalacji konfliktu jesienią 2020 roku. Między Azerbejdżanem a Armenią co pewien czas następuje wymiana ognia. Chodzi m.in. o sporny teren Górskiego Karabachu należącego do Azerbejdżanu, lecz zamieszkanego przez większość ormiańską.

Starcia w tym rejonie trwają regularnie od 1991 roku. W ich wyniku zginęło około 30 tysięcy osób.

Więcej o: