Lalka - cytaty

Wokulski do Rzeckiego:

"Mój kochany stary! - mówił biorąc Ignacego za rękę - mój poczciwy stary przyjacielu! Ty nawet nie domyślasz się, jakim ja szczęśliwy, że cię widzę, i jeszcze w tym pokoju. Pamiętasz, ilem ja tu spędził wieczorów i nocy jak mnie karmiłeś jak oddawałeś mi co lepsze odzienie Pamiętasz?"

Wokulski o sobie:

"Mam nieprawdopodobne szczęście - myślał. - W pół roku zrobiłem majątek krociowy, za parę lat mogę mieć milion Nawet prędzej Dziś już mam wstęp na salony, a za rok?.. Niektórym z tych, co przed chwilą ocierali się o mnie, przed siedemnastoma laty mogłem usługiwać w sklepie, a nie usługiwałem chyba dlatego, że żaden nie wstąpiłby tam. Z komórki przy sklepie do buduaru hrabiny co za skok!... Czy aby ja nie za prędko awansuję?... - dodał z tajemną trwogą w sercu."

Wokulski:

"A jak ona rozmawiała ze mną. Ile tam było pogardy dla marnego kupca" Zapłać temu panu! "Paradne są te wielkie damy: próżniak, szuler, nawet złodziej, byle miał nazwisko, stanowi dla nich dobre towarzystwo, choćby fizjognomią zamiast ojca przypominał lokaja swej matki. Ale kupiec jest pariasem..."

Wokulski do Szumana:

"- Czy myślisz - spytał Wokulski - że można kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?

- Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi przebierać się instynkt utrwalania gatunku".

Wokulski o Izabeli:

"Nawet marzyć o niej nie mogę!.. - pomyślał z rozpaczą.

Jednocześnie we framudze okna spostrzegł młodego człowieka, który był wczoraj na grobach, a dziś siedział sam przy małym stoliczku nie spuszczając oka z Izabeli.

" Naturalnie, że ją kocha! "- myślał Wokulski i doznał takiego wrażenia, jak by owionął go chłód grobu.

" Jestem zgubiony "- dodał w duchu."

Pani Meliton i Wokulski:

"Pani Meliton przypatrzyła mu się ciekawie kiwając głową, mruknęła:

- Szkoda pana.

- Dlaczegóż to, jeżeli łaska?... ()

- Sama jestem kobietą i wiem, że kobiet nie zdobywa się ofiarami, tylko siłą.

- Czy tak?

- Siłą piękności, zdrowia, pieniędzy

- Rozumu "

 

Ochocki do Wokulskiego:

"Wszakże pan myślał kiedyś o machinach latających?... Nie o kierowaniu balonami, które są lżejsze od powietrza, bo to błazeństwo, ale - o locie machiny ciężkiej, napełnionej i obwarowanej jak pancernik?... Czy pan rozumie, jaki nastąpiłby przewrót w świecie po podobnym wynalazku?... Nie ma fortec, armii, granic Znikają narody, lecz za to w nadziemskich budowlach przychodzą na świat istoty podobne do aniołów lub starożytnych bogów "

Prezesowa do Izabeli:

"Wierz mi, Belu że urodzenie jest najmniejszą zasługą tych, którzy się rodzą. A codo czystości krwi Ach, Boże! wielkie to szczęście, że nie bardzo zajmujemy się sprawdzaniem tych rzeczy. Powiadam ci, że o czyimś urodzeniu nie warto rozmawia z ludźmi starymi jak ja. Tacy bowiem zwykle pamiętają dziadów i ojców i nieraz dziwią się: dlaczego wnuk jest podobny do kamerdynera, a nie do ojca. No, wiele się tłumaczy zapatrzeniem."

Myśli Wokulskiego:

"Co tam Starski albo i panna Izabela Jedno warte drugiego! Ale ta kolej, ach, ta kolej to drżenie

Zdawało mu się, że się rozpłacze, że zacznie krzyczeć, że wybije okno i wyskoczy z wagonu Gorzej. Zdawało mu się, że będzie błagać Sitarskiego, aby go ratował Przed czym? Była chwila, że chciał schować się pod ławkę, prosić obecnych, ażeby na nim usiedli, i tak dojechać do stacji "

O Wokulskim:

"Czuł w duszy dziwną pustkę, a na samym jej dnie coś, jakby krople piekącej goryczy. Żadnych sił, żadnych pragnień, nic, tylko tę kroplę, tak małą, że jej niepodobna dojrzeć, a tak gorzką, że cały świat można by nią zatruć.

- Chwilowa apatia, wyczerpanie, brak wrażeń... Za dużo myślę o interesach - mówił.

Ignacy Rzecki:

- Hi! hi! hi! dokąd to wy jedziecie podróżni?... Dlaczego narażasz kark, akrobato?... Co wam po uściskach, tancerze?... Wykręcają się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!.. A wam gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!..."

Śmierć Rzeckiego

"Został tylko Szuman i Ochocki.

- Przypatrz mu się pan - rzekł doktór wskazując na zwłoki. - Ostatni to romantyk!... Jak oni się wynoszą Jak oni się wynoszą Szarpał wąsy i odwrócił się do okna."

 

Bolesław Prus - najważniejsze dzieła

Lalka - znaczenie utworu

Lalka - motywy

Lalka - omówienie

Lalka - znaczenie tytułu

Lalka - czas i miejsce akcji

Lalka - cytaty

Lalka - bohaterowie

Lalka - bibliografia

Lalka - społeczeństwo Warszawy w powieści

Lalka - jako powieść realistyczna

Lalka - jako powieść społeczno-polityczna

Bolesław Prus - najważniejsze dzieła

Lalka - bibliografia

Lalka - Rozwiąż QUIZ