Juszczyszyn zażądał od Ziobry dokumentów dot. KRS. Mimo groźby grzywny minister odmawia. Mamy pismo resortu

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odmówił przekazania korespondencji między nim a marszałek Sejmu Elżbietą Witek, dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Pod groźbą grzywny nakazał mu to Paweł Juszczyszyn. Według resortu sędzia domaga się "wiedzy w sposób oczywisty zbędnej", co "podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej".

Paweł Juszczyszyn na posiedzeniu Sądu Okręgowego w Olsztynie 24 stycznia zażądał od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry dokumentów dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa. Chodzi konkretnie o korespondencję "pomiędzy Marszałkiem Sejmu RP i ministrem sprawiedliwości w sprawie potwierdzenia statusu sędziego osób, które poparły kandydatów na członków KRS". Minister sprawiedliwości, pod rygorem grzywny, miał na okazanie dokumentów tydzień. Juszczyszyn w ten sposób chciał sprawdzić, czy na listach poparcia do KRS podpisywali się np. pracownicy ministerstwa sprawiedliwości. 

Wiemy już, że korespondencja, zawierająca wykazy sędziów zgłaszających kandydatów do KRS, nie została przekazana olsztyńskiemu sądowi. W biurze prasowym resortu usłyszeliśmy, że do sądu trafiło stanowisko ministerstwa w tej sprawie. Resort nie chciał nam zdradzić treści tego pisma, czego powodem było trwające postępowanie sądowe.

Gazeta.pl zwróciła się o informacje na ten temat do Sądu Okręgowego w Olsztynie. "10 lutego 2020 r. do IX Wydziału Cywilnego Odwoławczego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie wpłynęło pismo Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym odmówiono przedstawienia tutejszemu Sądowi żądanej korespondencji Ministra Sprawiedliwości z Marszałkiem Sejmu RP" - informuje sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy sądu.

Juszczyszyn nakazał Ziobrze okazanie dokumentów ws. KRS. Minister odmawia

Sąd przekazał nam pismo z Departamentu Kadr i Organizacji Sądowych Powszechnych i Wojskowych w tej sprawie. Cały dokument udostępniamy pod tym linkiem.

Resort w kilku punktach wyjaśnia, dlaczego nie przekazał sądowi żądanej korespondencji. Na wstępie pojawia się informacja, że marszałek Sejmu pismami z 24, 25 i 26 stycznia zwróciła się o "potwierdzenie posiadania statusu sędziego" osób zgłaszających kandydatów do KRS. W kolejnym punkcie czytamy: "Na podstawie art. 248 § 1 k.p.c. wyłączone jest przedstawienie sądowi przeprowadzającemu dowód w postępowaniu cywilnym dokumentu zawierającego informacje niejawne. Organem uprawnionym do podjęcia decyzji, czy wykazy sędziów zgłaszających kandydatów zawierają informacje niejawne, jest Marszałek Sejmu". Dalej czytamy, że "Minister Sprawiedliwości (...) nie jest uprawniony do decydowania, jakim organom i pod jakimi warunkami można udostępniać wykaz (osób zgłaszających sędziów do KRS - red.)".

>>> Pełnomocnik sędziego Juszczyszyna o odsunięciu go od orzekania

Zobacz wideo {{description}}

W trzecim punkcie Ministerstwo Sprawiedliwości powołuje się na art. 227 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym "przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie". Według resortu "ocena, czy dany fakt jest istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, należy do sądu rozpoznającego tę sprawę". "Prawo do żądania przedstawienia wszystkich, co do zasady, dokumentów podmiotów prywatnych i publicznych oznacza prawo do pozyskiwania wiedzy niedostępnej w takim zakresie żadnemu innemu organowi władzy" - czytamy.

Ministerstwo Sprawiedliwości: Wiedza w sposób oczywisty zbędna

Dalej ministerstwo stwierdza, że 

korzystanie przez sędziego z prawa nadanemu mu na mocy art. 248 § 1 k.p.c. do pozyskiwania wiedzy w sposób oczywisty zbędnej do rozstrzygnięcia sprawy sądowej stanowi oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, co na podstawie art. 107 § 1 u.s.p. podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nawet może stanowić przestępstwo z art. 231 k.k

Jak się dalej potoczy sprawa i czy na Ziobrę zostanie nałożona grzywna - tego nie wiemy. Zgodnie z poniedziałkową decyzją Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Juszczyszyn został zwolniony z obowiązku rozpoznania spraw mu przydzielonych. Sprawy muszą zostać rozlosowane pomiędzy innych sędziów. Jak nas poinformował rzecznik SO w Olsztynie, losowanie sprawy, której dotyczy korespondencja między ministrem a marszałkiem Sejmu, "zostanie przeprowadzone w najbliższych dniach".