Zielony laser po stronie białoruskiej. "Zakładamy, że to próba oślepienia naszych funkcjonariuszy"

"W nocy zanotowaliśmy użycie przez służby Białorusi lasera koloru zielonego" - poinformowała Straż Graniczna. Jak dodano, mogła to być próba oślepienia polskich mundurowych patrolujących granicę.

"Dzisiaj w nocy zanotowaliśmy użycie przez służby Białorusi lasera koloru zielonego. Zakładamy, że były to próby oślepienia naszych funkcjonariuszy i żołnierzy patrolujących granicę" - poinformowała w piątek rano Straż Graniczna, udostępniając nagranie. Można je zobaczyć poniżej.

Zobacz wideo Służby białoruskie korzystają z zielonego lasera

- Służby białoruskie posługują się laserem, kierują go w stronę służb po naszej stronie. To ewidentnie prowokacja. Nie wiemy, jaka jest siła tego lasera i czy powoduje uszkodzenie wzroku - powiedziała podczas konferencji prasowej rzeczniczka podlaskiego oddziału Straży Granicznej major Katarzyna Zdanowicz. Jak dodała, "ten incydent był w dwóch miejscach, mamy nagrania i z południa województwa z okolic Czeremchy i z Kuźnicy".

Migranci są zmuszani do marszu wzdłuż ogrodzenia oddzielającego granicęMON publikuje kolejne nagranie z granicy. "Migranci zmuszani do marszu wzdłuż ogrodzenia"

Więcej informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Sytuacja na granicy

Ewelina Szczepańska z biura prasowego Komendy Głównej Straży Granicznej przekazała Informacyjnej Agencji Radiowej, że w czwartek wieczorem służby białoruskie wypchnęły grupę 40 osób na ogrodzenie w okolicy Kuźnicy. Głównie były to kobiety i dzieci. Po pewnym czasie Białorusini zrezygnowali z tych prób. - Zostali oni podepchnięci do grupy, która już tam wcześniej była, tak aby głos dzieci był dobrze słyszalny - powiedziała Ewelina Szczepańska.

W ciągu minionej doby Straż Graniczna odnotowała 223 próby nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Zatrzymano trzech cudzoziemców, a 26 osobom wydano postanowienia o opuszczeniu kraju.

Migranci w okolicach Kuźnicy

Od kilku miesięcy białoruski reżim Alaksandra Łukaszenki sprowadza do swojego kraju migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, by siłą przewozić ich na granicę z Polską, która jest jednocześnie granicą Unii Europejskiej. W ocenie polskiego rządu to odwet za sankcje nałożone na Białoruś i wsparcie białoruskiej opozycji.

W ostatnich dniach kryzys ten się nasilił - białoruskie służby przywiozły na granicę Polski w rejonie Kuźnicy Białostockiej kilka tysięcy osób, które w dużych grupach próbują forsować zabezpieczenia. Wiele mówi się też o prowokacjach zbrojnych, które mogą wydarzyć się na granicy.

Media pozbawione możliwości weryfikacji informacji znad granicy

W związku ze stanem wyjątkowym wprowadzonym przy granicy z Białorusią działalność mediów w tym regionie została zupełnie wykluczona. Nie można więc potwierdzić tych informacji. 

14 września ukazało się oświadczenie 30 redakcji mediów ogólnopolskich - w tym portalu Gazeta.pl - oraz organizacji dziennikarskich o umożliwienie pracy na obszarze, na którym obowiązuje stan wyjątkowy. Zgodnie z podpisaną bowiem przez Polskę Europejską Konwencją Praw Człowieka "każdy człowiek ma wolność otrzymywania informacji bez ingerencji władz publicznych, zaś rolą dziennikarzy w państwie demokratycznym jest informowanie społeczeństwa o sprawach budzących istotne zainteresowanie społeczne". Pełne oświadczenie redakcji i apel do rządu jest dostępny w materiale poniżej:

Dziennikarze na granicy"Dziennikarze na granicy" - wspólne oświadczenie mediów. "Apelujemy"

Od 2 września w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. 

Kuźnica. Migranci na granicyKuźnica. Białoruskie wojsko siłą chciało przepchnąć migrantów na polską stronę. "Kobiety i dzieci"

Grupa Granica apeluje

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy:

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiA oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera".

Więcej o: