USA. Sprawa aborcji w stanie Missisipi w Sądzie Najwyższym. Chcą uchylenia przełomowych decyzji

Amerykański Sąd Najwyższy rozstrzyga w sprawie Dobbs przeciwko Jackson Women's Health Organization. Dotyczy ona prawa w stanie Missisipi, które zakazuje przeprowadzania aborcji po 15. tygodniu ciąży.
Zobacz wideo Pomaska: Ten rząd nie prowadzi polityki, która sprzyjałaby kobietom

Jak podkreśla BBC, obywatele USA oczekują wyroku Sądu Najwyższego. Może on bowiem mieć konsekwencje ogólnokrajowe i pozbawić miliony kobiet dostępu do bezpiecznej aborcji.

Prawnicy broniący prawa stanu Missisipi zwrócili się do sądu o uchylenie dwóch przełomowych decyzji dotyczących aborcji - chodzi o sprawy Roe vs Wade i Planned Parenthood vs Casey. Przypomnijmy, w 1973 roku Sądu Najwyższego wydał wyrok w sprawie Roe vs Wade. Pod pseudonimem Jane Roe wystąpiła Norma McCorvey, której odmówiono wykonania aborcji w Teksasie i dlatego zdecydowała się pozwać Henry’ego Wade’a, prokuratora okręgowego z Dallas. Do pozwu przyłączył się m.in. lekarz skazany za wykonywanie zabiegów. Sąd Najwyższy uznał wówczas, większością głosów, że aborcja jest legalna. Pozostawiał jednak poszczególnym stanom możliwości wprowadzenia regulacji ograniczających przerywanie ciąży w drugim i trzecim trymestrze.

Od tamtej pory amerykańskie stany stosowały się do tych dwóch wyroków. Teraz jednak działacze antyaborcyjni chcą to zmienić. BBC podkreśla, że jeśli Sąd Najwyższy przychyli się do tego wniosku, co najmniej 21 stanów może wprowadzić bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące aborcji.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Kwestia aborcji w USA

Niemal 50 lat po Roe vs. Wade - jak pisała Wiktoria Beczek w Gazeta.pl - Amerykanki nie mogą być pewne, że ich prawa nie wrócą do stanu z lat 60., co już wydarzyło się w Teksasie.

Teksańska ustawa SB8, która weszła w życie w środę, zakazuje wykonywania aborcji, z niewielkimi wyjątkami, po wykryciu bicia serca płodu, czyli około szóstego tygodnia. Jak podkreśla BBC, jest to moment, w którym wiele kobiet nawet nie wie, że jest w ciąży. Naukowcy zresztą twierdzą, że termin "bicie serca" jest mylący, a to, co jest wykrywane na tym etapie, to "część tkanki, która stanie się sercem w miarę rozwoju zarodka". Ponadto, prawo Teksasu upoważnia obywateli do pozwania każdego, kto "pomaga i podżega" do nielegalnej aborcji.

Wniosek o uznanie niekonstytucyjności teksańskiej ustawy złożyła administracja prezydenta Joe Bidena, który potępił nowe prawo. Polityk stwierdził, że "rażąco narusza ono konstytucję".

Więcej na ten temat przeczytasz w poniższym tekście:

Więcej o: