Ekwador. Krwawe zamieszki w więzieniu Litoral. Nie żyje 68 więźniów, ponad 20 jest rannych

W ekwadorskim więzieniu Litoral w nocy z piątku na sobotę doszło do krwawych zamieszek. Życie straciło co najmniej 68 więźniów - poinformował w sobotę rząd Ekwadoru. Do tragicznych zdarzeń miało dojść w wyniku walki rywalizujących między sobą gangów narkotykowych.

Co najmniej 68 więźniów nie żyje, 25 zostało rannych - to aktualny bilans poszkodowanych w wyniku krwawych zamieszek w więzieniu w Ekwadorze - podaje Agencja Reutera. Doszło do nich w zakładzie Litoral znajdującym w Guayaquil, mieście na południu kraju, w nocy z piątku na sobotę. To również tam we wrześniu doszło do najbardziej brutalnych aktów przemocy w więzieniu - zginęło wówczas aż 119 skazanych. 

Zobacz wideo Policja zatrzymała mężczyznę, który groził atrapą broni innemu kierowcy

Ekwador. Zamieszki wynikiem wojny gangów narkotykowych

Według rządu odpowiedzialność za brutalny akt przemocy ponoszą gangi narkotykowe, które rywalizują między sobą o kontrolę nad więzieniem. Zdaniem gubernatora prowincji Guayas, w której znajduje się więzienie, do sytuacji miała doprowadzić "próżnia władzy" po tym, jak przywódca jednego z gangów został zwolniony z zakładu. 

Miejscowe media, na które powołuje się tvn24.pl za PAP, przekazały, że policja i wojsko po wkroczeniu do więzienia znalazły bardzo duże ilości broni palnej, a także materiałów wybuchowych. 

Petuniabukta, Spitsbergen. Ślady odciśnięte w podmokłej tundrze. Trudno określić, sprzed jakiego okresu pochodzą, ale są to lata.Resztki. Tu mogła się wydarzyć arktyczna gorączka surowcowa. To jej pozostałości

Osadzeni prawdopodobnie mieli przedostać się w nocy do sąsiedniego skrzydła przez wydrążoną dziurę. Tam mieli zaatakować członków konkurencyjnego gangu. Walki podobno miały być bardzo brutalne, część ofiar została znaleziona bez głów. Urzędnicy twierdzą, że odzyskali już kontrolę nad więzieniem. W akcji udział wzięło kilkuset policjantów i żołnierzy

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zamieszki w więzieniu w Ekwadorze. "Nie mają sumienia"

W sobotę po południu przed więzieniem zgromadziły się dziesiątki osób, które czekały na wiadomość o swoich bliskich. W rozmowie z Agencją Reutera 58-letnia Cristina Monserrat mówiła, że nie ma wiadomości na temat swojego młodszego brata, który przebywa w więzieniu Litoral od roku. Kobieta wierzy, że jej bliski żyje. 

- To, co dzieje się w środku, jest naganne. Ludzie zabijają się nawzajem, a najsmutniejsze jest to, że nie mają sumienia - mówiła. 

Theodore J. Conrad żył po napadzie jako Thomas Randele.Wyniósł z banku 1,7 mln dolarów i zniknął. Zagadka rozwiązana po 52 latach

Do poprzednich zajść w ekwadorskim więzieniu Litoral doszło we wrześniu 2021 roku. O władzę w zakładzie walczyli między sobą więźniowie powiązani z meksykańskimi gangami narkotykowymi. Zginęło 119 więźniów, co było najbrutalniejszym w historii Ekwadoru aktem przemocy w więzieniu - podaje BBC. Łącznie od początku roku w tym kraju w wyniku walk gangów i aktów przemocy w więzieniu zginęło ponad 300 skazanych. 

Więziennictwo w Ekwadorze

Więzienia w Ekwadorze są przeludnione i panują tam złe warunki sanitarne. Dodatkowo tamtejsze więziennictwo zmaga się z przestępczością zorganizowaną. We wrześniu prezydent Guillermo Lasso ogłosił 60-dniowy stan wyjątkowy, który miał pozwolić na uwolnienie rządowych funduszy dla systemu oraz pomoc wojska w kontroli więzień. W sobotę Lasso zaapelował do tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego o to, by wojska mogły wchodzić do więzień, zamiast dbać jedynie o bezpieczeństwo zewnętrzne - podaje Agencja Reutera

Więcej o: