Antygona - jako tragedia

Tragedia antyczna wywodzi się z obrzędów ku czci Dionizosa. Tragedia rozpoczynała się prologiem, po którym wchodzący chór śpiewał pieśń ( parodos ). Po niej następowały na przemian sceny, w których rozgrywała się akcja, czyli epeisodiony, i pieśni chóru komentujące wydarzenia, czyli stasimony. Na zakończenie chór śpiewał pieśń na wyjście ( eksodos ).

W tragedii obowiązywała zasada trzech jedności: miejsca, czasu i akcji. Akcja rozgrywała się w jednym miejscu, najczęściej na dziedzińcu przed pałacem. Toczyła się w ciągu jednego dnia i dotyczyła jednego wątku.

Na scenie naraz przebywało co najwyżej dwóch (po zmianach wprowadzonych przez Sofoklesa - trzech) aktorów. Obowiązywała również zasada decorum - na scenie nie pokazywano czynów brutalnych, budzących wstręt czy obrzydzenie. Jeśli bohater ginął, widzowie nie oglądali tego zdarzenia na scenie - dowiadywali się o nim z relacji którejś z postaci.

Tragizm polegał na konflikcie dwóch równorzędnych racji moralnych i stworzeniu sytuacji, w której bohater nie może dokonać dobrego wyboru. Często również bohater, nie znając wszystkich okoliczności, w dobrej wierze postępuje tak, że sprowadza katastrofę na siebie i swoich bliskich. Dlatego też mówi się o winie tragicznej, czy też "winie niezawinionej" bohatera tragedii ( hamartia ). Dostrzeżenie i przeżycie tego konfliktu miało obudzić w widzach tragedii "litość i trwogę", dzięki którym mieli oni doznać "oczyszczenia" ( katharsis ).

Więcej o: