Pospieszalski nadal bez programu w TVP. "Zespół pozbawiony środków do życia", choć to "ludzie renesansu"

- Już drugi miesiąc jesteśmy poza anteną telewizji. Pięcioosobowy zespół, z którym pracuję, z dnia na dzień został pozbawiony środków do życia - powiedział Jan Pospieszalski. Jego program "Warto rozmawiać" przestał być emitowany w kwietniu. Decyzja zapadła po tym, jak w jednym odcinku Pospieszalski krytykował politykę rządu wobec epidemii koronawirusa.

Na początku maja Jan Pospieszalski poinformował widzów, że "Warto rozmawiać" wróci na antenę. Kiedy? - Trudno powiedzieć, być może nastąpi to jeszcze w maju - powiedział dziennikarz. Pospieszalski wyraził też nadzieję na "odświeżenie formuły programu" po wakacjach.

Zobacz wideo Paweł Borys o ataku TVP na PFR: Materiał był nieprawdziwy i smutny

Jan Pospieszalski: Redakcja jest bez pracy

Maj minął, a "Warto rozmawiać" nadal nie wróciło do ramówki. We wtorek Pospieszalski komentował decyzję Telewizji Polskiej w Radiu WNET. - Wszelkie wątpliwości czy krytyczna obserwacja tego, co się dzieje - całej polityki zdrowotnej prowadzonej przez nasze ministerstwa, która jest chyba odpryskiem globalnej polityki wobec pandemii - nie jest podyktowana sytuacją osobistą, choć osobiście ponosimy koszty jako redakcja - powiedział Pospieszalski. Prowadzący "Warto rozmawiać" podkreślił, że przerwa w nadawaniu programu "wiąże się nie tylko z odcięciem możliwości komunikowania się z widownią, ale również z elementem bytowym".

Redakcja jest bez pracy, pięcioosobowy zespół, z którym pracuję, z dnia na dzień został pozbawiony środków do życia. Oczywiście, w redakcji "Warto rozmawiać" pracują wybitni fachowcy i znakomici dziennikarze, eksperci, specjaliści, ludzie renesansu, w związku z tym z głodu nie umieramy, natomiast nie jest to przyjemna rzeczy

- ocenił Pospieszalski. 

TVP odwołała emisję programu Jana Pospieszalskiego 'Warto rozmawiać'TVP odwołała emisję "Warto rozmawiać". Gościem Pospieszalskiego był Czarnek

Pospieszalskiemu zdjęto program. Wcześniej krytykował rząd

Ostatni odcinek programu Pospieszalskiego miał emisję 12 kwietnia. Publicysta ocenił w nim, że rok po ogłoszeniu pandemii i mimo szczepień nie doszło do "oczekiwanego zatrzymania choroby, a polityka lockdownów, w tym także zamknięcie ochrony zdrowia, przynosi fatalne rezultaty".  - Walcząc bowiem z koronawirusem, odnotowaliśmy zapaść w leczeniu innych groźnych, przewlekłych chorób. Coraz większa grupa lekarzy głośno wyraża swój niepokój wobec przyjętej, bezalternatywnej, jak widać mało skutecznej polityki zdrowotnej rządu (...). W dramatycznej sytuacji są też przedsiębiorcy, którzy mimo tarcz i doraźnej pomocy bankrutują i likwidują firmy - mówił.

Pospieszalskiego za to krytykowała m.in. posłanka Joanna Lichocka, członkini Rady Mediów Narodowych. "To kolejny raz, gdy coś takiego dzieje się w TVP. Niedopuszczalne przekroczenie granic" - pisała. 

Komisja TVP: Naruszono zasady etyki

Komisja etyki TVP oceniła, że w programie zostały naruszone "Zasady Etyki dziennikarskiej obowiązujące w Telewizji Polskiej". Komisja uznała, że we wspomnianym odcinku programu Jana Pospieszalskiego "zaprezentowano wyłącznie głosy krytyczne wobec podejmowanych działań w walce z pandemią". Podkreślono też, że "dochowanie zasad rzetelności dziennikarskiej jest szczególne ważne w czasie, gdy ludzie walczą o zdrowie i życie", a wielu widzów może podejmować decyzje dotyczące zdrowia, w tym szczepień, w oparciu o wiedzę z audycji telewizji publicznej. 

Jednocześnie komisja poinformowała, że rozpoczęto rozmowy dotyczące "warunków utrzymania audycji w przyszłej ofercie nadawcy publicznego".

Antoni Macierewicz i Jan PospieszalskiKomisja Etyki TVP krytycznie o programie "Warto rozmawiać"

Więcej o: