"Tarcza antykryzysowa" przyjęta razem z poprawką do Kodeksu wyborczego. Prawnik: Wybory będą nieważne

Politycy opozycji nie kryją oburzenia faktem, że nocą do ustaw, które wchodzą w skład tzw. tarczy antykryzysowej, PiS dorzucił zmiany w Kodeksie wyborczym. "(...) Kolejny dowód, że trwa stan nadzwyczajny. Wybory będą nieważne" - komentuje dr Maciej Małecki, prawnik.

Posiedzenie Sejmu trwało do białego rana. Głosowanie nad poprawkami do pakietu ustaw, czyli tzw. tarczy antykryzysowej, ruszyło dopiero po godzinie 3. W trakcie drugiego czytania PiS dołożyło poprawkę zmieniającą kodeks wyborczy. Pozwala ona na głosowanie korespondencyjne osobom w izolacji oraz tym, które ukończyły 60 lat.

Ostatecznie wczesnym rankiem przyjęto cały pakiet ustaw. Opozycja nie zostawia suchej nitki na sposobie procedowania specustawy oraz na zmianie w Kodeksie wyborczym. "Zmiany w kodeksie wyborczym wprowadzane pod osłoną nocy. Pis demoluje demokrację. Wady systemu uniemożliwiają głosowanie posłom. Bez dyskusji, bez pytań. Koniec tego spektaklu. Godzina 6.20" - komentuje na Twitterze Grzegorz Schetyna. 

Członkowie Lewicy zwracają jednak uwagę na fakt, że Platforma Obywatelska ostatecznie poparła pakiet ustaw, nad którym wczoraj głosowano. 

"Kilka godzin temu kierowałem te słowa do PiS. Teraz powtórzę je, tym razem do Platformy. Panie i panowie z Platformy, zagłosowaliście za ustawą, która łamie prawo. Podnieśliście rękę za tym, żeby wybory odbyły się w trakcie epidemii. Jeśli tak się stanie, będzie to wasze dzieło" - napisał na Twitterze Adrian Zandberg.

Nocne głosowanie w Sejmie. "Tarcza kryzysowa okazuje się tarczą wyborczą"

Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej pisze z kolei: "Podsumowanie sejmowej nocy: 1. posłowie Koalicji Obywatelskiej poparli pakiet antykryzysowy, bo pomoc dla przedsiębiorców i pracowników nie może czekać. 2. Byliśmy przeciw zmianom sposobu głosowania w wyborach ze względu na tryb wprowadzenia go do ustawy".

"Wybory odbędą się 10 maja. Nie będzie debat, nie będzie kampanii, Andrzej Duda będzie nam wciskany od rana do nocy przez ostatnie tygodnie w mediach rządowych. To oczywiście nie jest przypadek, niektórzy się spodziewali. PiS zmienia kodeks wyborczy na miesiąc przed wyborami..." - stwierdza Artur Dziambor z Konfederacji.

"PIS nocą chce zmienić Kodeks Wyborczy w ustawie, która nie ma z tym nic wspólnego. Tarcza kryzysowa okazuje się tarczą wyborczą" - pisze Tomasz Zimoch z Koalicji Obywatelskiej.

"Wybory będą nieważne"

Dr Mikołaj Małecki, prawnik, stwierdza, że zmiany w Kodeksie wyborczym wprowadzono z naruszeniem regulaminu Sejmu i Konstytucji. "Poprawka w kodeksie wyborczym to rażące naruszenie regulaminu Sejmu i Konstytucji (brak trzech czytań, pilna zmiana kodeksu wbrew Konstytucji, nierówność wobec prawa w dostępie do wyborów). Oraz kolejny dowód, że trwa stan nadzwyczajny. Wybory będą nieważne" - napisał.