PiS pod osłoną nocy zmieniło Kodeks wyborczy. Głosowanie korespondencyjne dla osób w izolacji i 60+

PiS nocą zgłosiło do pakietu ustaw, tzw. tarczy antykryzysowej, poprawkę zmieniającą Kodeks wyborczy. Poprawka pozwoli na korespondencyjne głosowanie osobom objętym kwarantanną, będącym w izolacji lub izolacji domowej, a także wszystkim, którzy w dniu wyborów mają 60 lub więcej lat. Po godz. 4.20 nad ranem poprawka została przyjęta.

Piątkowe, zdalne posiedzenie Sejmu ws. tarczy antykryzysowej przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. Głosowania nad poprawkami rozpoczęły się po godzinie 3 w nocy. 

PiS dodaje do tarczy antykryzysowej zmianę Kodeksu wyborczego

Nocą z 27 na 28 marca Prawo i Sprawiedliwość - w trakcie drugiego czytania - dołożyło do ustawy o tzw. tarczy antykryzysowej poprawkę zmieniającą Kodeks wyborczy.

Poprawki PiS wprowadzają następujące zmiany w Kodeksie wyborczym:

  • Korespondencyjne głosowanie dla wyborców, którzy podlegają w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych
  • Korespondencyjne głosowanie dla osób, które najpóźniej w dniu głosowania kończą 60 lat

W ten sposób wybory prezydenckie zaplanowane na 10 maja będą mogły się odbyć bez wątpliwości, czy państwo zapewniło wszystkim uprawnionym możliwość oddania głosu.

Po godz. 4.25 nad ranem przegłosowano wspomnianą poprawkę (głosowano blokowo, miała numer 177). "Za" tą poprawką zagłosowało 222 posłów (w tym po jednym z KO i PSL-Kukiz'15), z kolei przeciw było 214, a wstrzymało się trzech. Wśród głosów "przeciw" siedem to głosy parlamentarzystów z klubu PiS.

Głosowanie poprawek, w tym zmian w Kodeksie wyborczym w ramach tzw. tarczy antykryzysowejGłosowanie poprawek, w tym zmian w Kodeksie wyborczym w ramach tzw. tarczy antykryzysowej sejm.gov.pl

Organizowanie wyborów w trakcie epidemii to przepis na tragedię. Kto tego nie rozumie, jest idiotą. Kto rozumie, a mimo to prze do takiego rozwiązania - będzie mieć krew na rękach

- tak komentował to Adrian Zandberg z Razem, jeszcze przed przyjęciem poprawek.

Jak przekazywał Gazeta.pl przewodniczący PO Borys Budka w trakcie wszystkich głosowań, posłowie i posłanki z jego klubu mieli problemy z logowaniem do systemu, stąd raz w głosowaniu nie wzięło udziału dwoje z nich, a raz aż 12. Przedstawiciele innych formacji na sali plenarnej także uskarżali się na takie problemy, zwracali się w tej sprawie do marszałkini Sejmu Elżbiety Witek.

Zmiany niezgodne z Regulaminem Sejmu

Poprawka zmieniająca Kodeks wyborczy stanowi naruszenie Regulaminu Sejmu. Art. 89 mówi:

Pierwsze czytanie projektu kodeksu lub projektu przepisów wprowadzających kodeks może się odbyć nie wcześniej niż trzydziestego dnia od doręczenia posłom druku projektu.
Pierwsze czytanie projektu zmian kodeksu lub projektu zmian przepisów wprowadzających kodeks może się odbyć nie wcześniej niż czternastego dnia od doręczenia posłom druku projektu.

W przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekł też, że nie można wprowadzać zmian w Kodeksie wyborczym na 6 miesięcy przed rozpoczęciem pierwszych procedur wyborczych. Tymczasem do 10 maja zostało mniej niż półtora miesiąca, a są już zarejestrowani kandydaci na prezydenta.

 Z takimi ocenami nie zgadza się wiceminister infrastruktury i poseł PiS Marcin Horała, który pisał m.in.:

Linia orzecznicza TK jest jasna: zakaz zmian ordynacji pół roku przed wyborami dotyczy jej istotnych elementów, jak np. wielkość okręgów wyborczych, mechanizm podziału mandatów, wysokość progów wyborczych. Zmiany techniczne, organizacyjne, są dopuszczalne.

W jego ocenie więc przebudowa Kodeksu wyborczego w ten sposób jest "zmianą techniczną".

Inne poprawki PiS dodane nocą

Wśród poprawek zgłoszonych błyskawicznie przez PiS znalazła się też taka, która daje premierowi w czasie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii prawo do odwoływania członków Rady Dialogu Społecznego. "PiS majstruje przy wyborach, dekomunizuje RDS. Miała być ustawa antykryzysowa, jest typowy PiS" - napisała na Twitterze Marcelina Zawisza.