Kryzysowa gala Wiktorów

W poniedziałek po raz 24. rozdano Wiktory, zwane nagrodami dla największych osobowości telewizyjnych, choć niektórzy z laureatów są w telewizji tylko gośćmi.

W poniedziałek po raz 24. rozdano Wiktory, zwane nagrodami dla największych osobowości telewizyjnych, choć niektórzy z laureatów są w telewizji tylko gośćmi.

Najpopularniejszym politykiem roku wybrano "nieobliczalnego i nieosiągalnego" Lecha Wałęsę - jak go określił wręczający nagrodę Jerzy Buzek. Specjalnego Wiktora przyznano kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi, który nie bardzo wiedział, dlaczego go nagrodzono statuetką dla gwiazdy TV, ale uznał, że wyróżnienie reprezentanta Kościoła świadczy o tym, że kapituła Akademii Telewizyjnej jest "tolerancyjna". Jako prawdziwego adresata tej nagrody wskazał człowieka, w którego cieniu spędził blisko 40 lat swojego życia.

Wiktora dla najlepszego komentatora lub publicysty odebrał Tomasz "Haniu, jestem z ciebie dumny" Lis (jak go przedstawił wręczający statuetkę Jacek Żakowski), który podziękował swojej żonie: "pokazała, co jest sensem dziennikarstwa - mówić prawdę, a nie kłamać, przynajmniej nie na rozkaz". Zainspirowany tymi słowami realizator TVP kilka razy wstawił przebitki obecnej na gali Hanny Lis, co było wyrazem solidarności z koleżanką wyrzuconą z pracy przez prezesa Farfała. Największą gwiazdą piosenki i estrady roku 2008 ogłoszono nie np. Dodę, ale Waldemara Malickiego, a osobowością telewizyjną Annę Dymną. W kategorii prezenter roku - do której nominacją wzgardził Kamil Durczok - wybrano Piotra Kraśkę, który nagrodę przyjął. Wiktor publiczności przypadł Robertowi Janowskiemu. Super Wiktory 2008 powędrowały do Franciszka Pieczki i Elżbiety Jaworowicz.

W skróconej transmisji Wiktorów wycięto fragmenty z wręczenia czterech nagród: dla najlepszego aktora Piotra Fronczewskiego, najlepszego twórcy programu telewizyjnego Wojciecha Iwańskiego (reżysera "Mam talent" i "Tańca z Gwiazdami"), dla największego odkrycia telewizyjnego Jarosława Kuźniara i najpopularniejszego sportowca Roberta Kubicy. Pomijając właśnie te kategorie TVP 1 kierowała się pewnie faktem, że przypadły one konkurencyjnym stacjom.

Impreza była nudna i miała wyraźny sznyt kryzysowy. Poza wycieczkami laureatów na scenę i z powrotem występ dali tylko gwiazda piosenki i estrady 2008 roku - Waldemar Malicki oraz wręczająca Wiktora Irena Santor z laureatem Robertem Janowskim. Nic dziwnego, że tej gali - tracącej z roku na rok swój prestiż - nikt nie chciał transmitować, a TVP zdecydowała się tylko na jej skrót. Relację oglądało - wg AGB Nielsen Media Research - 2 mln. 131 tys. widzów.