Litwa przyłącza się do polskiej skargi

Litwa przyłączy się do polskiej skargi w sprawie dopłat dla rolników, złożonej do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. - To zwiększa szanse naszego zwycięstwa - cieszy się polski rząd

Pod koniec czerwca Polska - jako pierwsza z pośród nowych państw Unii - złożyła do ETS pozwy w sprawie decyzji Komisji i Rady Europejskiej. Minister ds. europejskich Jarosław Pietras osobiście doręczył do sądu w Luksemburgu dokumenty, w których Polska zarzucała niezgodność z unijnym prawem dwóch unijnych rozporządzeń: o opodatkowaniu nadmiernych zapasów produktów rolnych i cukru oraz sposobu wprowadzenia w Polsce nowych płatności bezpośrednich dla rolników - do uprawy roślin energetycznych i orzechów.

Komisja i Rada chciała, żeby początkowo dopłaty te wynosiły w Polsce (i w innych nowych państwach UE) jedynie 25 proc. tego, co otrzymają rolnicy ze "starej" Unii. Czyli tyle, ile wynoszą dopłaty do tych upraw, które były dotowane do tej pory.

Polska twierdziła, że Komisji i Radzie nie wolno automatycznie przenosić poziomu dopłat ze "starych" na "nowe" produkty. I że nowe regulacje wymagają odrębnych negocjacji.

Teraz Polska przestaje być osamotniona w swojej walce. Rząd litewski zapowiedział bowiem w czwartek, że poprosi ETS o zgodę na przyłączenie do Polskiego pozwu. - Uważamy, że nasze interesy zostały pogwałcone - powiedział agencji AFP Laimonas Ciakas, przedstawiciel litewskiego ministerstwa rolnictwa.

- Nie negocjowaliśmy nowych płatności. Decyzja, że mamy dostać 25 proc. tych pieniędzy jest niesprawiedliwa - powiedział Ciakas. Rząd litewski obliczył, że Litwa dostałaby około 200 mln euro dodatkowych dopłat w 2013 r., gdyby ETS orzekł na jej korzyść.

Zdaniem polskiego ministra ds. europejskich Jarosława Pietrasa, decyzja Litwy ma duże znaczenie dla Polski. - To zwiększa szanse naszego zwycięstwa przed ETS. Czeka nas długa batalia, ale teraz nie będziemy musieli wyjaśniać, że sprawa w sposób szczególny dotyczy tylko Polski. Nie tylko my będziemy twierdzić, że decyzje Rady i Komisji były złe - mówi Pietras.

- Liczę, że śladem Litwy pójdą też inne nowe państwa członkowskie - dodaje minister. Tym bardziej, że zbliża się termin, od którego przyłączenie się do naszej skargi nie będzie już możliwe.