Zbigniew Ziobro atakuje Donalda Tuska. "Bezkrytycznie dał wiarę relacjom Marcina W. Wpadł w sidła"

- Jeżeli Donald Tusk ma do kogoś pretensje, że w takiej formie doszło do ujawnienia tego materiału, to może je kierować pod własnym adresem. Chciał zastawić sidła na kogoś innego, a sam w sposób spektakularny w te sidła wpadł - powiedział Zbigniew Ziobro.

Na początku konferencji Zbigniew Ziobro podkreślał, że Donald Tusk jest doświadczonym politykiem i "jak nikt inny zdaje sobie sprawę, że wyjaśnienia, relacje składane przez osoby podejrzane, przez przestępców [...] wymagają wnikliwej weryfikacji i oceny". - Zdarza się, nierzadko, że przestępcy mieszają prawdę z kłamstwem, a czasem wymyślają zupełnie sensacyjne informacje, by zwiększyć swoje szanse procesowe i uzyskać pewien status, który jest ich celem - mówił.

Zobacz wideo Kraków. Adwokatka zaraz po porodzie zleciła porwanie kobiety, która miała być kochanką jej męża

Zbigniew Ziobro: Tusk zażądał jawności materiałów. Wyszedłem temu naprzeciw

Jak przekonywał, "Tusk z całą świadomością bezkrytycznie dał wiarę relacjom i wyjaśnieniom Marcina W., przesądzając wręcz prawdziwość jego wyjaśnień". Ziobro zarzucił szefowi PO, że "chciał z wyjaśnień Marcina W. wyprowadzić wnioski, które pozwolą mu rzucić ciężkie, fałszywe oskarżenia wobec obozu rządzącego".

Jarosław Kaczyński gościnnie na TikTokuKaczyński gościnnie na TikToku. Przywitał się z obserwującymi profil posła PiS

- Gdy Rosja Putina dopuszcza się straszliwych zbrodni, których symbolem jest Bucza [...] stawianie zarzutów o relacje z Rosją Putina i rosyjskimi służbami specjalnymi ma wyjątkowo ciężki charakter - mówił. Przekonywał, że "Tusk zrobił to świadomie, cynicznie i z wyrachowaniem". - Oskarżył też prokuraturę, że nie wyjaśnia wątków i utajnia sprawę. Zażądał jawności materiałów, więc jako prokurator generalny postanowiłem wyjść naprzeciw żądaniom Donalda Tuska i ujawnić całość relacji procesowych składanych przez Marcina W. - powiedział. Dalej Ziobro sprecyzował, że ujawniono "całość relacji wątku, w którym pojawia się styk polityki, mafii węglowej, rosyjskich służb, Rosji i korupcji". 

"Chciał zastawić sidła"

- Fakt upublicznienia tych zeznań jest efektem działań Tuska. Jego żądań i próby manipulacji częścią zeznań Marcina W. Jeżeli Donald Tusk ma do kogoś pretensje, że w takiej formie doszło do ujawnienia tego materiału, to może je kierować pod własnym adresem. Donald Tusk chciał zastawić sidła na kogoś innego, a sam w sposób spektakularny w te sidła wpadł. Cynizm w polityce nie popłaca, panie Donaldzie - powiedział.

Grzegorz NapieralskiNapieralski zeznawał w Senacie ws. Pegasusa. "System ma niszczyć ludzi"

Donald Tusk reaguje na ujawnienie zeznań Marcina W. "Nie dam się zastraszyć"

Po tym, jak Donald Tusk powiedział, że sprawę afery podsłuchowej powinna wyjaśnić komisja śledcza, Zbigniew Ziobro ujawnił fragmenty zeznań, w których współpracownik Marka Falenty opowiadał o 600 tys. łapówki rzekomo przekazanych synowi lidera Platformy Obywatelskiej w reklamówce z Biedronki. Michał Tusk zaprzecza, żeby kiedykolwiek poznał Falentę i jego wspólnika. Przywódca PO zaznaczył z kolei, że wciąż chce komisji śledczej. - Minister odpowiedzialny za wymiar sprawiedliwości używa prokuratury, żeby atakować rodzinę lidera opozycji - mówił Donald Tusk w TVN24. Jego zdaniem sposobem na prawdziwe wyjaśnienie afery podsłuchowej jest powołanie komisji śledczej. Podkreślał, że z materiałów opublikowanych przez "Newsweeka" wynika, że Rosjanie byli zainteresowani przejęciem władzy w Polsce. - Nie dam się zastraszyć - zadeklarował lider PO.

Więcej o: