Boston w finale NBA!

Po 21 latach Boston Celtics wracają do finału NBA. W meczu nr 6 finału Konferencji Wschodniej zespół Doca Riversa pokonał 89:81 Pistons w Detroit.

Pistons - Celtics na żywo

Rywalizacja o mistrzostwo NBA to finał marzeń - Celtics spotkają się z Los Angeles Lakers. To dwa najbardziej utytułowane zespoły w historii ligi, a na dodatek dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego. Celtics zakończyli go z bilansem 66-16, a Lakers 57-25. Pierwsi mają najlepszą defensywę w całej NBA, drudzy - MVP rozgrywek Kobe Bryanta, który w kilku meczach play-off zbliżył się do poziomu Michaela Jordana, jeśli chodzi o przejmowanie kontroli nad wynikiem w końcówkach spotkań.

Pierwszy mecz finału odbędzie się w czwartek w Bostonie.

Piątkowy mecz nr 6 w Detroit był bardzo zacięty. Pierwsza połowa należała do Celtics, bo znakomicie spisywał się Ray Allen. Rzucający gości trzykrotnie trafił za trzy punkty, a jego zespół prowadził nawet 32:25.

W Pistons dobrze grali tylko gracze obwodowi - Chauncey Billups i Richard Hamilton. Do przerwy gospodarze przegrywali już tylko 37:40, głównie dzięki Billupsowi, który miał 18 punktów, 3 zbiórki i 4 asysty.

W trzeciej kwarcie Pistons wykorzystali gorszą obronę gości, a na dodatek do swojego ataku wprowadzili kolejnych zawodników - trafiać zaczął Tayshaun Prince, znów dobrą zmianę dał debiutant Rodney Stuckey. Pistons wygrali tą część 31:20, a na dodatek wymusili (kilka problematycznych) fauli gości.

W ostatniej części to jednak Celtics zmiażdżyli rywali - 12 minut wygrali 29:13 i całe spotkanie 89:81.

Goście najpierw odrobili 10 punktów straty - z 60:70 wyciągnęli na 70:70 dzięki akcjom Paula Pierce'a, Kevina Garnetta i Kendricka Perkinsa. I nie zwalniali. Znakomicie w ataku spisywali się Pierce i Garnett, a cały zespół świetnie grał w obronie. Najlepiej - Rajon Rondo, Perkins i James Posey. Ten ostatni wykonał kluczowy przechwyt przy stanie 83:79. Faulowany Pierce podwyższył na 85:79 i Pistons nie zbliżyli się już do rywali.

- To była nasza najlepsza kwarta w całym play-off. Robiliśmy w niej wszystko, co było trzeba - cieszył się na konferencji prasowej Pierce. - To świetne uczucie, ale pamiętamy o tym, że nasz cel nie został jeszcze osiągnięty - przypomniał Garnett.

27 punktów i 8 zbiórek dał Celtics Pierce, 17 punktów i 6 zbiórek miał Allen, a Garnett dostarczył 16 i 6.

W Pistons najlepszy był Billups - 29 punktów, po 6 zbiórek i asyst, ale w najważniejszych momentach pudłował. 21 punktów zdobył Hamilton. Słabo wypadł Rasheed Wallace, który rzucił tylko cztery punkty, mimo że w końcówce dostawał sporo piłek.