Boisko z zakazem gry w piłkę

Boiska na opolskim osiedlu ZWM-u nie słyną z tego, że są pełne młodzieży, która zamiast siedzieć z piwem na ławce, uprawia sport. Przeciwnie. Na tych boiskach jest bowiem ... zakaz gry w piłkę!

Jedno z nich mieści się przy ul. Bytnara Rudego. Wyasfaltowany kawałek z wymalowanymi napisami, informującymi o zakazie kopania piłki. Albo kozłowania.

- Ostatnio wpadli do mnie znajomi spoza Opola i nie mogli się nadziwić. "Boisko? I zakaz gry w piłkę?" pytali - opowiada pani Mariola, mieszkanka ulicy.

Nadziwić nie mogą się także jej sąsiedzi, ale chyba nie wszyscy, bowiem to właśnie za sprawą mieszkańców na boiskach wprowadzono zakaz gry. - Wszystko, co się dzieje na terenie osiedla, jest decyzją jego spółdzielców - wyjaśnia Tadeusz Górski, kierownik w Spółdzielni Mieszkaniowej ZWM 1. I tłumaczy, że młodzież grająca w piłkę przeszkadzała lokatorom pobliskich bloków. - Dlatego rada osiedla podjęła decyzję o zakazie gry w piłkę - mówi Górski. I zaczyna zachwalać kompleks sportowy na sąsiedniej ulicy - Grota Roweckiego. Zostały tam przeniesione konstrukcje (np. do koszykówki) z innych boisk.

- Nie sądzę, by inne boiska były przepełnione. A te, na których widnieje zakaz, powstały jako błąd projektantów - mówi Górski, tłumacząc, że jest na nich zbyt ciasno. Wspomina, że decyzja o zakazie gry w piłkę była jedną z pierwszych, z jakimi musiał się zmierzyć po przyjściu do pracy w 1995 roku.

Kierownik zauważa też, że protestują ludzie w podeszłym wieku. - Ci, którzy wówczas domagali się zakazu, dziś są jeszcze starsi i trudno uwierzyć, że zmienią zdanie - przewiduje. I zapowiada, że z czasem nieużywane, wyasfaltowane boiska zostaną zrównane z ziemią.

- Jak tylko znajdą się na to pieniądze, powstaną tam ławki, może jakaś zieleń - zapewnia.