Kubica na podium w Bahrajnie

Nie było pierwszego zwycięstwa w karierze Roberta Kubicy, było za to drugie w tym roku podium. Polak zajął 3. miejsce w Grand Prix Bahrajnu i w klasyfikacji generalnej awansował na czwartą pozycję. Wyścig był popisem kierowców Ferrari, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca.

Relacja Z czuba

Świetny występ w kwalifikacjach i pierwsze w karierze pole position Kubicy rozbudziły nadzieje przed niedzielnym wyścigiem. Polak w Bahrajnie nie wygrał, ale pokazał, że drugie miejsce w Malezji nie było przypadkiem. Zespół BMW Sauber regularnie zmniejsza dystans do czołówki Formuły 1. Po trzech wyścigach zespół Kubicy jest nawet liderem klasyfikacji konstruktorów, a przecież gdyby nie pechowa kolizja w Australii BMW i Kubica mieliby jeszcze więcej punktów!

W Bahrajnie Polak już na starcie stracił pierwszą pozycję. Atomowym przyspieszeniem popisał się Felipe Massa i po pierwszym zakręcie na prowadzeniu był brazylijski kierowca Ferrari. Na drugim okrążeniu sprytnym manewrem Polaka wyprzedził jeszcze mistrz świata Kimi Raikkonen. Kubica próbował bronić pozycji, ale po zetknięciu się bolidów musiał odpuścić.

Do końca wyścigu kierowcy Ferrari kontrolowali sytuację na trasie. Jeszcze na kilka okrążeń przed końcem Kubica próbował naciskać na Raikkonena, Fin jednak nie dał Polakowi szans na emocjonujący finisz. Fin został nowym liderem klasyfikacji generalnej.

Wyścig w Bahrajnie był klęską zespołu McLarena. Heikki Kovalainen zajął 5. miejsce, a jeszcze gorzej zaprezentował się Lewis Hamilton. Dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej ukończył na początku wyścigu uderzył w tył bolidu Fernando Alonso i musiał zjechać do pit stopu na wymianę przedniej części auta. Wrócił na trasę z ogromną stratą i do końca wyścigu walczył o punkty. Ugrzązł jednak w drugiej dziesiątce i ostatecznie dojechał na 13. pozycji.

Theissen: Kubica gotowy na wygraną