Kubica: Będziemy groźni. Jeśli nie powieje

W Bahrajnie dużą rolę może odegrać wiatr, mam jednak nadzieję, że nie będzie wiało zbyt mocno, bo nasz bolid nie jest zbyt stabilny. Jednak jestem pewny, że możemy być dla najlepszych dużym zagrożeniem - mówi Robert Kubica.

W dwóch pierwszych wyścigach sezonu kierowcy BMW Sauber spisywali się nadspodziewanie dobrze. Tę formę chcą utrzymać w kolejnym wyścigu, Grand Prix Bahrajnu, który odbędzie się 6 kwietnia.

Robert Kubica, który w Malezji zajął najlepsze w karierze - drugie miejsce, nie może się doczekać wyścigu w Bahrajnie. - Po pierwsze dlatego, że w zeszłym roku właśnie tu zdobyłem pierwsze punkty, a po drugie, ponieważ doskonale zaczęliśmy ten sezon - mówi Polak. - Jednak Grand Prix Bahrajnu będzie inny od wcześniejszych wyścigów. Dużą rolę może odegrać w nim wiatr, mam jednak nadzieję, że nie będzie wiało zbyt mocno, bo nasz bolid nie jest zbyt stabilny.

Pomimo tego Kubica jest przekonany, że kierowcy BMW Sauber są w stanie walczyć z faworyzowanymi kierowcami Ferrari i McLarena. - Oczywiście będziemy musieli sprawdzić, jak nasz samochód radzi sobie na tym torze, jednak jestem pewny, że możemy być dla najlepszych dużym zagrożeniem - mówi Kubica.

Jego kolega z teamu Nick Heidfeld dodaje, że w Bahrajnie niewielką przewagę mogą mieć kierowcy Ferrari i Toyoty, którzy testowali swoje bolidy na torze Sakhir przed sezonem. - Naszym głównym zadaniem podczas piątkowych treningów będzie znalezienie takich ustawień, które pozwolą zniwelować tę przewagę.

Szef BMW Sauber, Mario Theissen mówi, że zadaniem jego teamu jest utrzymanie wysokiej formy z dwóch pierwszych startów. - Początek sezonu mieliśmy znakomity - mówi Theissen. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z dwóch drugich miejsc, rekordu okrążenia w Malezji i 19 punktów w klasyfikacji konstruktorów. Teraz musimy utrzymać wysoką formę.

Jak Robert Kubica poradzi sobie w Bahrajnie?