Żewłakow: Boję się by nic nie popsuło atmosfery przed Euro

- Dobrze, że selekcja zaczyna się od początku, ale boję się by nic nie popsuło atmosfery przed turniejem. Przeżyliśmy to dwa razy i wystarczy - mówi Michał Żewłakow reporterom Sport.pl na Cyprze. Oto inne wypowiedzi reprezentacyjnego obrońcy

O kadrze: Bardzo się stęskniłem za kadrą. Cieszę się, że spotkam się kolegami, zobaczymy w jakiej jesteśmy formie. Niektórzy są dopiero okresie przygotowawczym, inni są w rytmie meczowym. Trener będzie musiał to poukładać tak, by miało to ręce i nogi.

O meczu z Finlandią: Nie widziałem meczu z Finlandią, ale wygrana to dobry wynik. Nam nie udało się tego dokonać eliminacjach. Dla trenera było to spotkanie, które pokazało mu, który z tych zawodników może powalczyć o wyjazd na Euro.

O kadrze na Euro: Jestem jeszcze w grupie pewniaków na Euro, ale to się może szybko zmienić. Moją przewagą jest to, że regularnie gram w klubie. Ale w reprezentacji zawsze było tak, że część graczy w swoich zespołach było rezerwowymi. Mam tylko nadzieję, że nie przeszkodzi nam to w przygotowaniach. Wiem, że trener zapowiedział, że selekcja zaczyna się od początku. To dobrze. Na ostatni mundial pojechał Bartek Bosacki. Jak się okazało zasłużenie. Z drugiej strony bardzo się boję, że jakiś czynnik zewnętrzny popsuje atmosferę. Coś co kogoś zaskoczy, postawi kogoś pod murem. Dwa razy to przeżyliśmy i dobrze na atmosferę nie wpłynęło.

O meczu z Czechami: To bardzo ważny mecz. Pierwszy w roku, w dodatku najsilniejszy sparingpartner przed Euro i rywal w eliminacjach do mundialu w RPA. To będzie test dla naszej formy, umiejętności. Jeśli mamy się uczyć, uczmy się od najlepszych, jeśli mamy wygrywać, wygrywajmy z najlepszymi.