Legia wyłamie się z umowy z Canal+?

PRZEGLĄD PRASY. Środowa decyzja Ekstraklasy S.A., przekazująca główny pakiet praw telewizyjnych do polskiej ligi Canalowi+ i TVP nie podoba się Mariuszowi Walterowi, prezesowi ITI i właścicielowi TVN i Legii Warszawa. Czy to oznacza, że Legia nie podpisze umowy z Canalem+ i jej mecze nie będą transmitowane? - pyta dziennik "Polska"

- Rozłam to ostateczność. Wierzę, że to, co ogłosił pan Rusko, obliguje Canal+ i TVP do udostępnienia pakietu medialnego innym nadawcom, do tego w tym samym czasie. A więc transmisji z ligi, kiedy gra Legia. I jeżeli w umowie, którą kluby dostaną do zaakceptowania i podpisania, tego nie będzie, wyjście ze spółki i działanie na własną rękę jest możliwe - przestrzega właściciel Legii w rozmowie z "Polską" , dodając, ze najchętniej widziałby magazyny ligowe w kilku kanałach.

W Niemczech, we Włoszech, a zwłaszcza w Hiszpanii, czołowe kluby dostają nieporównanie większe pieniądze od stacji telewizyjnych i mają niewyobrażalnie dużą autonomię w sprzedawaniu swojej marki. - I nieźle na tym wychodzą - zauważa Walter. I pyta retorycznie: - Za dwa lata mam mieć stadion na 35 tys. widzów. I jak mam go zapełnić, jeżeli ta Legia będzie kompletnie w mediach niewidoczna? A jak zapełnią swoje nowe stadiony Wisła z Lechem? Czy nie jest absurdem ekonomicznym, że ITI od lat inwestuje w futbol i telewizję, by zostać pozbawionym możliwości czerpania z tego zysków?