Zdążymy ze stadionami?

Jeśli wszystko będzie szło zgodnie z harmonogramem, stadiony będą gotowe na czas - w imieniu miast organizatorów meczów w ramach Euro 2012 zapewniał w czwartek posłów z sejmowej komisji sportu prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Stadiony budują samorządy Gdańska i Wrocławia. Modernizuje Poznań. Stadiony modernizują też miasta rezerwowe - Chorzów i Kraków, które ciągle liczą na to, że UEFA zgodzi się, by także u nich odbywały się mecze piłkarskich mistrzostw Europy w 2012. W Warszawie stadion powstaje za pieniądze z budżetu państwa. Pozostałe miasta chcą, by państwo sfinansowało połowę wydatków. - Chcemy, żeby budżet państwa dopłacił 1500 euro do każdego krzesełka na stadionie - tłumaczył posłom z sejmowej komisji sportu prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

- W aplikacjach przygotowanych, gdy walczyliśmy o przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, miasta deklarowały, że są w stanie wybudować stadiony. Teraz domagają się od państwa współfinansowania w wysokości 50 proc. Rząd będzie to rozważał. Decyzja zapadnie w tym półroczu, bo w tym czasie powstanie wieloletni plan przygotowań do Euro 2012. Pomoc na pewno będzie. Czy 50 proc.? Studziłbym zapały - odpowiadał na to minister sportu Mirosław Drzewiecki. I tłumaczył, że miasta są w znacznie lepszej sytuacji niż państwo. - Sama obsługa zadłużenia państwa przekracza 20 mld zł rocznie - mówił minister.

Tak czy inaczej także jego zdaniem stadiony zdążymy zbudować na czas, choć jeden lub dwa mogą być gotowe dopiero pod koniec 2011 r., czyli kilka miesięcy przed mistrzostwami. - To problem, ale to nas nie dyskwalifikuje, pod warunkiem że na bieżąco będziemy wiarygodnie raportować postęp robót - mówił szef resortu sportu.

Prezydenci miast chwalili się posłom zadowalającym postępem prac przygotowujących transport miejski. Optymistycznie mówili o budowie dróg łączących autostrady i obwodnice miast z arenami mistrzostw.

O stanie przygotowań do Euro 2012 opowiadali też posłom koordynatorzy powołani do ich nadzorowania. I tu było trochę gorzej. - Dziś żaden port lotniczy nie jest gotowy do obsługi Euro 2012 - mówiła koordynator ds. transportu lotniczego Izabella Szymajda. Sytuacja nie wygląda jednak źle. - Od 2004 r. mamy w Polsce nieprawdopodobny rozwój lotnictwa pasażerskiego. Porty lotnicze rozbudowują się w sposób ciągły, niezależnie od Euro 2012. Są też unijne pieniądze na ten cel - mówiła Izabella Szymajda.

Plany budowy dróg i autostrad chwalił Sławomir Monkiewicz, koordynator ds. transportu lądowego. Do 2012 r. chcemy wybudować blisko 1 tys. km autostrad i niemal 3 tys. km dróg ekspresowych. - Jeśli zostaną zrealizowane, będzie bardzo dobrze - mówił posłom. Zaraz jednak dodał, że miasta organizatorzy Euro 2012, a także państwo, muszą mieć plan B. - To wymóg UEFA - zastrzegł Monkiewicz.

Nie najgorzej wygląda przygotowanie miejsc noclegowych. - Nie mamy się czego wstydzić, jeśli chodzi o hotele - mówiła Ewa Kossakowska, koordynator ds. hoteli. Jej zdaniem w razie problemów z przygotowaniem odpowiedniej liczby miejsc noclegowych dla kibiców można wykorzystać akademiki. Potrzebne byłoby jednak wówczas przesunięcie sesji egzaminacyjnej.

- Duże obawy budzi budowa i modernizacja dworców kolejowych. Za przygotowanie dworców i infrastruktury kolejowej odpowiada PKP. Niewiele wiemy o tym, co się będzie z nimi działo - skarżył się prezydent Poznania. Zaapelował do rządu o podjęcie szybkiej decyzji w sprawie wyboru centrów pobytowych dla drużyn biorących udział w Euro 2012. Chęć przyjęcia piłkarzy zgłosiło 80 miast. UEFA wymaga, by centrów było co najmniej 16, z tym że nie ma gwarancji, iż wszystkie będą gościły piłkarskie ekipy. - Nie można ludziom dopiero za rok czy dwa powiedzieć, że ich projekt nie ma szans. To trzeba szybko przeciąć - mówił Ryszard Grobelny.

Prosił też o szybkie decyzje finansowe, żeby miasta organizatorzy Euro 2012 wiedziały, czym dysponują. - Podwyższone pod koniec zeszłego roku ulgi na dzieci odebrały miastom organizatorom mistrzostw nawet po kilkaset milionów złotych dochodów, jeśli podsumujemy całe pięć lat do 2012 r., Warszawa straciła w ten sposób ponad miliard złotych. Za te pieniądze można by wybudować stadiony - zżymał się prezydent Poznania.

Minister sportu starał się tonować nastroje. Zapewnił, że rząd popiera organizację mistrzostw w sześciu miastach. - Decyzję w tej sprawie UEFA ogłosi 3 marca - obwieścił.