Krowa miniaturowa żyła na Pomorzu!

Zaledwie 98 cm w kłębie miała krowa, która żyła w XIV w. na Pomorzu. Była wielkości dużego psa! Jej szkielet odkryli archeologowie podczas wykopalisk w ubiegłym roku w pobliżu nieistniejącej baszty średniowiecznego Słupska. Dziś mieści się tu biblioteka miejska.

Przez rok sztab naukowców badał cenne znalezisko, próbując ustalić pochodzenie kości. Zastanawiał się nawet, czy to nie szczątki świni. Po szczegółowych badaniach wreszcie dowiedziono, że znalezione kości należały jednak na pewno do krowy.

Dlaczego była ona mała? I dlaczego wyginęła? Naukowcy przypuszczają, że niski wzrost to efekt celowej hodowli i udomowienia zwierząt przez mieszkańców średniowiecznych miast. Takie krowy było łatwiej wyżywić i utrzymać, ale dawały one niestety mało mleka. Dlatego z czasem krowy karłowate zostały całkowicie wyparte przez duże krowy rasy fryzyjsko-holsztyńskiej, takie jakie teraz możemy spotkać na polskich pastwiskach.

Odkrycie jest na wagę złota, bo po raz pierwszy w Europie znaleziono tak doskonale zachowany i kompletny szkielet karłowatej krowy. O tym, że taki gatunek żył w Europie, wszyscy wiedzieli. Ale jak dokładnie wyglądała, nie było wiadomo. Niemieckie muzeum w Halle ma tylko fragmenty szkieletu.

Na przełomie roku polscy naukowcy opowiedzą w szczegółach, co jadło to zwierzę, jakie miało nawyki, gdzie żyło. - Wtedy też otworzymy wystawę w muzeum w Lęborku - zapowiada dyrektor muzeum Mariola Pruska. W Słupsku nie było odpowiednich warunków na zorganizowanie wystawy, dlatego cenne kości karłowatej krowy przewieziono właśnie do Lęborka.

W zorganizowaniu wystawy pomagają różni specjaliści, m.in. paleontologowie, zooarcheologowie.

Naukowcy sądzą, że to unikatowe znalezisko pomoże też dokładnie ustalić ewolucyjną drogę współczesnej krowy od tura - potężnego dzikiego bawoła żyjącego w lasach Europy. Ostatni tur padł w 1627 r. w Puszczy Jaktorowskiej na terenie I Rzeczypospolitej. Kiedy padła ostatnia krowa karłowata, nie wiadomo.