Po fatalnych danych w USA, GPW mocno w górę. Będą kolejne zwyżki?

Fatalne dane o sytuacji na amerykańskim rynku pracy nieco rozczarowały dziś inwestorów na GPW, ale optymistyczny początek sesji na Wall Street przywrócił wiarę we wzrosty. W efekcie sesja zakończyła się ponad 2-proc. zwyżką.

Wczorajszy spadek indeksów w Stanach nie miał znaczenia dla rozpoczęcia handlu w Europie. Tym razem wyjątkowo gracze postanowili wziąć (przynajmniej do południa) los w swoje ręce i starali się nawet o wyższe poziomy - napisał w komentarzu do sesji Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse.

Na krajowym parkiecie pomagały temu scenariuszowi wyniki kwartalne kilku spółek. PKO BP ogłosił że w trzecim kwartale zarobił aż 900 milionów złotych, co oznaczało wzrost o 21,3 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Wynik TVN również był bardzo dobry i powyżej oczekiwań, ale tutaj w końcówce sesji do głosu doszła podaż, która sprowadziła cenę akcji spółki poniżej wczorajszego zamknięcia.

Absolutnym outsiderem w indeksie WIG20 był deweloper POLNORD tracący 12 procent, drugim najgorszym był inny deweloper GTC. Widać spadek cen mieszkań oraz dostępności kredytów te spółki już odczuwają w swoich wycenach - dodaje analityk.

Po słabych danych o spadku niemieckiej produkcji przemysłowej we wrześniu (o 3,6 procent) wszystkie rynki utkwiły w nerwowych wahaniach i żadna ze stron giełdowej walki nie mogła zdobyć przewagi. Czekano na dane z amerykańskiego rynku pracy.

Prognozy tych danych były tak złe, że wydawało się niemożliwe aby zaskoczenie było negatywne. Niestety, jak to zazwyczaj w takich sytuacjach bywa, fakty były dużo gorsze. Stopa bezrobocia w Stachach osiągnęła 6,5 procent, czyli jest na poziomie 14-letniego maksimum, a liczba osób zatrudnionych w najważniejszym dla gospodarki sektorze pozarolniczym spadła aż o ponad 240 tysięcy. Fakt, że rynki nie zareagowały od razu wyprzedażą tłumaczyć można chyba jedynie faktem niedowierzania inwestorów, że może być aż tak źle - czytamy w komentarzu.

Po chwili spokoju i krótkiej przepychance indeksu WIG20 z zielonej na czerwoną stronę i odwrotnie zamiast niedźwiedzi uderzyły byki. To wprowadziło jeszcze większy zamęt, ale szybko udało się dojść do blisko 2,5 procentowych plusów na jakich zakończyliśmy tydzień.

Cały tydzień na krajowym rynku możemy określić jako neutralny, ale biorąc pod uwagę ilość wydarzeń w ciągu ostatnich 5 dni inwestorzy mogą być zadowoleni i z nadzieją patrzeć na długi weekend konkluduje Cymcyk.