Lepper chce Klanka na wiceministra gospodarki

Zwolniony przez wiceministra gospodarki Maksymilian Klank sam ma szansę zostać jednym z wiceministrów w tym resorcie

W górniczym światku od kilku dni nie mówi się o niczym innym. Nie wiadomo jeszcze, czy miałby odpowiadać za górnictwo, czy też za inne branże. Klank zgodził się przyjąć propozycję Samoobrony.

- Mam duże doświadczenie związane z górnictwem i mógłbym się przydać w resorcie - mówi.

Kandydaturę Klanka popiera przewodniczący Andrzej Lepper, który domaga się od premiera nominacji dla swoich ludzi nie tylko w Ministerstwie Gospodarki, ale także w resortach sportu i rozwoju regionalnego.

Sprawa wzbudza dużo emocji, głównie z powodu relacji byłego prezesa Kompanii Węglowej SA z Pawłem Poncyljuszem, obecnym wiceministrem gospodarki odpowiedzialnym za górnictwo. To właśnie minister Poncyljusz dwa miesiące temu zdecydował o dymisji Klanka. Dla branży górniczej było to kompletnym zaskoczeniem. Za byłym prezesem wstawiły się nawet górnicze związki zawodowe, w tym "Solidarność". Nic nie pomogło.

Minister Poncyljusz nie zmienił zdania. Mówi, że kandydatura Klanka jest forsowana przez lobby górnicze. - Ludzie z układu węglowego już widzą, że niczego nie mogą załatwić ze mną. Szukają więc wsparcia u koalicjanta - mówi Poncyljusz.

Klank: - Jestem otwarty na współpracę z ministrem Poncyliuszem. Osobiste animozje nie mają tutaj nic do rzeczy.

Wiadomo, że to nie pierwsza propozycja objęcia przez niego rządowej posady. Klank miał przejść do Ministerstwa Gospodarki już 2004 r., kilka miesięcy po objęciu funkcji prezesa KW SA. Wtedy się jednak nie zgodził. - Kiedyś trzeba powiedzieć tak - wyjaśnia Klank.

Klank karierę zaczynał przed 25 laty jako stażysta w zlikwidowanej już kopalni Niwka-Modrzejów w Sosnowcu. - Znam górnictwo od podszewki - mówił kiedyś "Gazecie". - Kiedy po studiach zacząłem pracę w kopalni, widziałem rówieśników, którzy wyglądali, jakby mieli 50 lat. Wtedy nabrałem szacunku dla zwykłych górników.

Urodził się w 1954 r. W 1979 r. ukończył studia w Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jest dżudoką, ma też uprawnienia trenerskie.