Gazprom znów podnosi ceny gazu dla Mołdawii

Gazprom znów podnosi ceny gazu dla prozachodniej Mołdawii. Od lipca Mołdawia, która jest jednym z najbiedniejszych państw Europy, za 1000 m sześc. rosyjskiego gazu będzie płacić 160 dolarów - więcej niż zamożniejsze państwa nadbałtyckie.

Od początku roku Gazprom podniósł Mołdawii cenę gazu z 80 do 110 dolarów za 1000 m sześc. Mołdawia protestowała, że ta podwyżka jest sprzeczna z wieloletnim kontraktem z Gazpromem. Musiał jednak zgodzić się na wyższą cenę, bo w środku zimy na kilka tygodni Rosjanie wstrzymali dostawy surowca. W Europie nie wywołało to takiej poruszenia jak ograniczenie przez Moskwę dostaw gazu dla Ukrainy, bo przez Mołdawię nie transportuje się rosyjskiego surowca na Zachód.

W przyszłości Mołdawię czekają kolejne podwyżki. Podczas spotkania prezesa Gazpromu Aleksieja Millera i premiera Mołdawii Wasilija Tarlewa ustalono, że do października zostanie uzgodniony nowy, wieloletni kontrakt na dostawy gazu. Jego cena będzie ustalana - tak jak państw Zachodu - na zasadzie formuły cenowej, zależnej od wahań cen na inne nośniki energii. W zeszłym roku Mołdawia kupiła 2,82 mld m sześc. rosyjskiego gazu. Według Gazpromu długi Mołdawii za gaz wynoszą 687 mln dolarów, z czego aż 565 mln dolarów przypada na prorosyjskie, separatystyczne Zadniestrze.