Nie będzie kolejnej podwyżki cen gazu

Urząd Regulacji Energetyki nie zgodził się na dwunastoprocentową podwyżkę cen gazu planowaną na lipiec przez PGNiG.

Urząd nie przyjął do wiadomości tłumaczeń PGNiG, wyjaśniających podwyżkę wzrostem cen nabywanego surowca wynikającym np. ze wzrostu kursu dolara i odmówił zatwierdzenia nowej taryfy. Zdaniem urzędu, wzrost cen proponowany przez PGNiG nie był współmierny do zewnętrznych podwyżek. Urząd dodał, że PGNiG musi ponosić skutki swoich kalkulacji i nie może kilkakrotnie w ciągu roku zmieniać cen, gdy okazują się one nietrafne. Poza tym, wprowadzenie już trzeciej podwyżki w ciągu roku nie leży w interesie odbiorców.

Jeszcze wczoraj minister gospodarki Piotr Woźniak na konferencji prasowej poświęconej odwołaniu szefa koncernu sugerował, że podwyżka cen gazu jest nieuchronna.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) Leszek Juchniewicz odmówił jednak zatwierdzenia wnioskowanej przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) zmiany obowiązującej taryfy dla paliw gazowych , poinformował urząd w komunikacie we wtorek.

PGNiG złożył wniosek o "korektę cen" w taryfie 10 maja. Ceny te miałyby być wyższe o 12% od obecnie obowiązujących. W uzasadnieniu do podwyżki PGNiG podał trzy główne argumenty: przewidywany wzrost w stosunku do założeń przyjętych w kalkulacji aktualnie obowiązującej taryfy ceny zakupu gazu z importu, wyższy poziom kursu dolara w stosunku do przyjętego w kalkulacji taryfy ustalonej na okres kwiecień-grudzień 2006 roku, a także konieczność dokonania w okresie obowiązywania taryfy większych niż zakładano, zakupów gazu z importu w związku z maksymalnym wykorzystaniem źródeł krajowych w pierwszym kwartale tego roku.

W uzasadnieniu odmownej decyzji podano, że "PGNiG ponosi w ramach ryzyka gospodarczego zarówno koszty wynikające z nietrafionych prognoz, jak i odnosi korzyści uzyskiwane w przypadku, gdy koszty rzeczywiste są niższe od planowanych.

Zdaniem prezesa URE wprowadzenie trzeciej już podwyżki cen paliw gazowych w tym roku "z pewnością nie leży w interesie społecznym", gdyż wpływa na ogólny wzrost cen, czytamy w komunikacie.

Zdaniem URE, ceny oleju lekkiego i olejów ciężkich w okresie od 1 października 2005 roku do 31 maja 2006 roku oraz prognozy tych cen na czerwiec 2006 r. stanowiące podstawę kalkulacji cen w kontraktach importowych wskazują, że w trzecim kwartale br. wzrost średniej ceny importowej nie przekroczy 1% w stosunku do ceny przyjętej w postępowaniu taryfowym.

Prezes URE uznał za nieuzasadnioną także argumentację PGNiG co do wysokości kursu dolara. W kalkulacji taryfy przyjęty został kurs średni na poziomie 3,07 zł/USD z prognoz sporządzonych przez trzy wiodące banki w Polsce (Pekao SA, BPH i Citibank), którego najniższe notowania dotyczyć miałyby ostatnich miesięcy roku. Wskazywanie więc na fakt, iż kurs dolara w kwietniu br. był wyższy niż średni kurs w okresie obowiązywania taryfy nie może być uznany za podstawę jej zmiany.