Reklama tytoniu pozostanie zakazana?

Philippe Léger, rzecznik generalny unijnego Trybunału Sprawiedliwości, zaproponował sędziom oddalenie skargi Niemiec przeciwko dyrektywie zakazującej reklamy tytoniu w prasie, magazynach, radiu oraz internecie.

Dyrektywa unijna zakazująca reklamy wyrobów tytoniowych w prasie, magazynach, radiu oraz internecie obowiązuje od 31 lipca zeszłego roku (zakaz reklam w telewizji - od dziesięciu lat). Niemcy są jedynym krajem, który sprzeciwia się wprowadzeniu zakazu, i dlatego zaskarżyły dyrektywę do Trybunału Sprawiedliwości. Sędziowie rozpoczynają właśnie rozpoznanie tej sprawy. Wczoraj Philippe Léger, rzecznik generalny Trybunału, zaproponował im oddalenie skargi Niemiec. Według niego sytuacja, w której jeden z krajów nie przestrzega zakazu, może oznaczać problemy z nadawaniem programów radiowych oraz internetowych między krajami UE.

Dyrektywa UE zakazuje producentom tytoniu także sponsorowania międzynarodowych imprez kulturalnych i sportowych, w tym wyścigów Formuły 1 organizowanych na terenie Unii. Nie dotyczy ona jednak imprez lokalnych oraz kin i nośników reklamy zewnętrznej. Dozwolona jest również reklama w miejscu sprzedaży oraz punktach gastronomicznych.

W Polsce zakaz reklamy papierosów w mediach wprowadzono w 2001 r. Z dnia na dzień ogromne budżety się skurczyły. Koncerny tytoniowe skupiły się na promocji w miejscu sprzedaży, wydawaniu własnych magazynów dla palaczy (jak np. "Go" czy "Deep") i przestały być atrakcyjnymi klientami dla agencji reklamowych i domów mediowych.