Więcej satelitów dla nowej telewizji

Po kilku słabszych latach branża satelitarna znowu jest pełna optymizmu. Na horyzoncie widać telewizję wysokiej rozdzielczości, która może być dla operatorów prawdziwym eldorado.

Gdy zaczynałam pracę, jedna stacja telewizyjna potrzebowała prawie całego transpondera na satelicie, żeby nadawać swój program. Potem dzięki technologii cyfrowej na tym samym miejscu zmieściło się już kilkadziesiąt programów. Wkrótce będzie, jak dawniej: jedna stacja znowu będzie zajmować cały transponder - mówi Fran Slimmer z biura prasowego spółki International Launch Services (ILS) zajmującej się wystrzeliwaniem komercyjnych satelitów na orbitę okołoziemską.

Satelita może mieć od 12 do 96 transponderów. Ich zadaniem jest m.in. przekaz sygnału telewizyjnego na odpowiedniej częstotliwości i filtrowanie szumów.

Udziałowcami ILS są amerykański koncern Lockheed Martin oraz rosyjskie Państwowe Naukowo-Produkcyjne Centrum Kosmiczne im. M.W. Chruniczewa. Takie firmy jak ILS oraz operatorzy i producenci sprzętu satelitarnego czekają na kolejny przełom technologiczny, którym będzie doskonałej jakości telewizja wysokiej rozdzielczości (HDTV). Rozmawiamy na tarasie widokowym budynku NASA na przylądku Canaveral. Niespełna 12 kilometrów dalej odbył się właśnie start rakiety z satelitą przygotowany przez ILS, który według nieoficjalnych informacji kosztował ok. 90 mln dol. Moja rozmówczyni i jej szefowie mają nadzieję, że już niedługo takich startów będzie więcej, bo jeśli standard HDTV przyjmie się na rynku, operatorzy będą musieli dysponować większą liczbą satelitów, żeby zaspokoić popyt stacji telewizyjnych.

- Ponieważ sieci telewizji kablowej w Europie są rozdrobnione i wciąż wymagają inwestycji, a miejsce w eterze dla naziemnej telewizji cyfrowej jest ograniczone, najprędzej HDTV rozwinie się właśnie za pośrednictwem przekazu satelitarnego - uważa Alexander Oudendijk, dyrektor handlowy operatora satelitów SES Astra.

Jeden z jego konkurentów, notowany na paryskiej giełdzie Eutelsat, założył organizację HD Forum zrzeszającą nadawców oraz producentów sprzętu. Podczas igrzysk olimpijskich w Turynie za pośrednictwem satelitów Eutelsatu włoska telewizja RAI transmitowała zmagania sportowców w formacie wysokiej rozdzielczości. Mistrzostwa świata w piłce nożnej, które zaczną już niebawem w Niemczech po raz pierwszy, w całości będą nadawane w HDTV. Transmisję tego wydarzenia dla stacji telewizyjnych zapewnią niemiecki T-Systems oraz SES Astra.

Według Fran Slimmer z ILS w ubiegłym roku operatorzy wystrzelili łącznie 12 satelitów komercyjnych, więcej niż w poprzednich latach. Największe kosmodromy świata podzieliły te zlecenia po równo. Po trzy starty odbyły się w Kourou (Gujana Francuska), Bajkonurze (Rosja), na przylądku Canaveral (USA) oraz Sea Launch (pływająca na Pacyfiku platforma wybudowana przez amerykańskiego Boeinga oraz norweskiego Kvaernera).

Z danych Stowarzyszenia Przemysłu Satelitarnego wynika, że przez kilka ostatnich lat grono klientów tej branży się zmieniło. Coraz mniej jest wśród nich jest spółek telekomunikacyjnych i coraz więcej mediów. - Telekomunikacja w większym stopniu korzysta obecnie z łączy światłowodowych niż satelitarnych - mówi Krzysztof Surgowt, szef polskiej filii SES Astra. W 2004 roku przychody operatorów z usług nadawczych sięgnęły 49,5 mld dol., podczas gdy od firm telekomunikacyjnych pochodziło 2 mld dol. Nowym klientem operatorów z branży medialnej jest radio satelitarne, które na razie rozwija się głównie w USA. Łączne przychody dwóch największych amerykańskich platform radiowych wyniosły w ubiegłym roku blisko 800 mln dol., a z ich usług korzystało prawie 10 mln osób. "Bez względu na spadające ceny i marże w większości sektorów kilka trendów wskazuje na wzrost przemysłu satelitarnego w ciągu najbliższych kilku lat: są to HDTV oraz otwarcie nowych konkurencyjnych rynków telewizyjnych na świecie, rosnące wydatki rządów i armii oraz odradzający się rynek kontraktów na budowę satelitów" - czytamy w raporcie Stowarzyszenia Przemysłu Satelitarnego.