Nowy rekord cen metali

Tylko jeden dzień utrzymał się wtorkowy rekord cen miedzi. W środę za tonę metalu płacono już ponad 6,5 tys. dol. Rekordowo drogi jest również cynk.

Tylko jeden dzień utrzymał się wtorkowy rekord cen miedzi. Wczoraj za tonę metalu płacono już ponad 6,5 tys. dol. Rekordowo drogi jest również cynk.

- Nie wiem, co powiedzieć. Nie jestem w stanie wyjaśnić, co dalej będzie się działo z cenami kruszców. Gdyby na początku roku ktoś mi powiedział, że za tonę metalu będzie trzeba zapłacić 5 tys. dol., postukałbym się w czoło. A teraz trzeba dołożyć dodatkowe 1,5 tys. dol. - komentuje sytuację Tom Morton, analityk firmy brokerskiej West Copper Ltd.

Analitycy są coraz bardziej zdezorientowani. W ostatnich dniach zapasy miedzi wzrosły, a pomimo tego rosły także jej ceny. Wbrew regułom.

Jak długo to jeszcze potrwa? Kolejną barierą jest 7 tys. dol.

W środę najwięcej w historii płacono również za tonę cynku - 3195 dol. Ma to związek z zapowiedziami o większej niż w ubiegłych latach produkcji blach stalowych. Cynk służy do zabezpieczania ich przed korozją.

Także aluminium podrożało wczoraj do najwyższego od 18 lat poziomu - 2772 dol. za tonę, gdyż używający miedzi próbują tam, gdzie to możliwe, stosować ten tańszy metal.

Rosnące ceny metali nie oznaczają automatycznie większych zysków dla producentów. Prawie wszyscy światowi potentaci, w tym i KGHM, co roku zabezpieczają sprzedaż części produkcji w kontraktach po określonych cenach. Ma to zapewnić im zyski, jeśli ceny surowca spadną. Jeżeli jednak ceny idą w górę, potentaci zarabiają mniej, niż mogliby, gdyby sprzedawali surowiec na giełdach w dostawach natychmiastowych.