Gazprom szykuje się do marszu na Rzym

Dopiero po wyborach parlamentarnych w kwietniu Gazprom może zyskać we włoskich firmach energetycznych. Swój marsz na Rzym rosyjski koncern uzgadnia zarówno z prywatnymi, jak i państwowymi firmami energetycznymi z Włoch.

Zapowiadała się powtórka z jesieni zeszłego roku, kiedy na kilkanaście dni przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech w Berlinie podpisano umowę o budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu przed Bałtyk. Tym razem na kilkanaście dni przed wyborami parlamentarnymi we Włoszech Gazprom i włoski państwowy koncern Eni miały podpisać umowę o poszerzeniu współpracy. Według włoskiej i rosyjskiej prasy Gazprom miał kupić od Eni udziały we włoskich gazociągach i elektrowniach na gaz, a w zamian sprzedać Włochom udziały w rosyjskich złożach ropy naftowej i gazu. Jednak po spotkaniu prezesów firm z Rosji i Włoch szef Eni Paolo Scaroni stwierdził, że targu jeszcze nie dobito, a spotkanie było kolejnym krokiem w negocjacjach.

Włochy miały być pierwszym państwem UE, w którym Gazprom zyskałby dostęp do detalicznego rynku gazu. Przed rokiem umowę w tej sprawie Rosjanie podpisali z Eni. Porozumieniu patronował premier Włoch Silvio Berlusconi, który uważa prezydenta Rosji Władimira Putina za osobistego przyjaciela. Jesienią zeszłego roku okazało się, że kontrakt państwowego Eni z Gazpromem zapewni fortunę włoskiemu przedsiębiorcy, który jest przyjacielem i byłym partnerem biznesowym Berlusconiego. Wybuchł skandal. Eni i Gazprom anulowały kontrakt, a nowy ciągle negocjują.

Rosjanie zaczęli zaś szukać nowych partnerów we Włoszech. W zeszłym tygodniu w czasie wizyty w Rzymie prezes Gazpromu Aleksiej Miller spotkał się nie tylko z szefem Eni, ale także innych włoskich gigantów energetyki. Z Urbino Quadrino, prezesem koncernu Edison, który jest powiązany kapitałowo z francuskim Electricite de France, Miller rozmawiał o współpracy na rynku elektryczności i gazu we Francji i Wielkiej Brytanii. Omawiano także dostawy rosyjskiego gazu dla Edison poprzez gazociągi na Węgrzech i w Austrii, a także nowym gazociągiem przez Adriatyk. Tą rurę Rosjanie chcą wykorzystać do dostaw do Włoch przez Grecję i Turcję swojego surowca transportowanego przez Morze Czarne gazociągiem "Błękitny Potok". Obecnie wykorzystuje się tylko jedną czwartą mocy przesyłowych "Błękitnego Potoku". Zwiększenie dostaw jest na rękę Rosjanom i Włochom. Gazociąg przez Morze Czarne należy do spółki Gazpromu i Eni, a budowę rury finansowały włoskie banki.

Miller rozmawiał także z Fulvio Contim, prezesem koncernu Enel. Ta włoska firma zabiega o przejęcie francuskiego koncernu Suez. Do koncernu tego należą gazociągi w Belgii, które transportują gaz do Wielkiej Brytanii, który Gazprom traktuje jako jeden z swoich kluczowych rynków w przyszłości.