Czy Kulczyk straci autostradę?

Rząd rozważa rozwiązanie umowy koncesyjnej z Autostradą Wielkopolską SA, która ma zbudować odcinek A2 z Nowego Tomyśla do Świecka.

Związana z Janem Kulczykiem Autostrada Wielkopolska ma koncesję na ponad 250-kilometrowy odcinek A2 z Konina do granicy z Niemcami w Świecku. Jak dotąd zmodernizowała istniejącą trasę z Konina do Wrześni, a także wybudowała nowy odcinek z Wrześni do Nowego Tomyśla (z wyłączeniem wybudowanej przez państwo obwodnicy Poznania). Zarządza w sumie 150 km płatnej autostrady.

Od kilku miesięcy domaga się powołania przez rząd zespołu negocjacyjnego, z którym ustali warunki finansowe budowy kolejnych 105 km trasy do Świecka na granicy z Niemcami. Zdaniem spółki administracja zwleka z przystąpieniem do rozmów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która ma negocjować z AW SA, tłumaczy, że do czasu wykonania tzw. studium ruchu i przychodów dla planowanej trasy nie ma po co siadać do rozmów.

Stanowisko rządu w sprawie A2 nieoczekiwanie zdradził podczas ostatniej konwencji PiS premier Kazimierz Marcinkiewicz. - Oddajcie nam tę autostradę, my ją zbudujemy szybciej - zaapelował do AW SA.

To, że państwo myśli o odebraniu koncesji Autostradzie Wielkopolskiej, potwierdza też resort transportu i budownictwa. Ministerstwo podkreśla, że ustalenie warunków komercyjnych przedsięwzięcia oraz osiągnięcie zamknięcia finansowego, czyli podpisanie umów kredytowych, powinno nastąpić do końca tego roku. - Po 31 grudnia ministrowi przysługuje prawo rozwiązania umowy koncesyjnej ze względu na interes publiczny, a konsekwencją jest zwrot AW SA takiej części opłaty koncesyjnej, jaka przypada z proporcji długości odcinka Świecko - Nowy Tomyśl do całości odcinka koncesyjnego Świecko - Konin - mówi Teresa Jakutowicz, rzecznik Ministerstwa Transportu. Nie wiadomo dziś dokładnie, jaką kwotę trzeba byłoby zwrócić AW SA, ale najprawdopodobniej byłoby to co najmniej kilkadziesiąt milionów euro.

- Ostateczna decyzja co do sposobu realizacji autostrady do Świecka poprzedzona zostanie szczegółowymi analizami ekonomicznymi - mówi Jakutowicz.

Związana z Janem Kulczykiem Autostrada Wielkopolska nie widzi przesłanek prawnych do wypowiedzenie koncesji, a to może oznaczać długotrwały spór z rządem. - Wielokrotnie zwracaliśmy się do Ministerstwa Transportu o wcześniejsze rozpoczęcie negocjacji, tak by można było nadrobić stracony, z przyczyn niezależnych od spółki, czas - mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik spółki. - Terminy uzgodnienia warunków komercyjnych wynikające z umowy mogą być niedotrzymane przez brak woli kontynuowania rozmów przez rząd. Winne może się okazać ministerstwo, a nie my - dodaje.