Nowy szef NBP mógłby pochodzić z SGH lub UW-Kaczyński

Lider Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński powiedział w środę, że jest grupa 5-6 naukowców, wywodzących się ze Szkoły Głównej Handlowej (SGH) i Uniwersytetu Warszawskiego (UW), z której mógłby zostać wyłoniony nowy prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP)

Kadencja obecnego prezesa NBP Leszka Balcerowicza wygasa z początkiem stycznia 2007 roku.

- Jest grupa 5-6 dobrych kandydatów na to stanowisko wywodzących się z SGH, a jeden z Uniwersytetu Warszawskiego - powiedział Kaczyński, ale odmówił podania nazwisk.

Rządzące ugrupowanie od dawna krytykuje Balcerowicza za zbyt ostrożną politykę pieniężną. Konflikt ten zaogniły ostatnio wydarzenia związane z postępowaniem Komisji Nadzoru Bankowego (KNB), której przewodniczącym jest Balcerowicz, dotyczące wniosku włoskiej grupy UniCredito o przejęcie kontroli nad bankiem BPH SA.

Brat Jarosława - prezydent Lech Kaczyński powiedział w wywiadzie dla Reutera, że już zaczyna szukać następcy obecnego prezesa banku centralnego. Jego zdaniem osoba ta powinna należeć do innej szkoły ekonomicznej niż Leszek Balcerowicz.

- Uważamy, że nowym szefem NBP może być dobry profesor, a jednocześnie praktyk, który jest nie tylko dobrym makroekonomistą, ale również ma wiedzę o prowadzeniu polityki pieniężnej - powiedział lider PiS.

Dodał, że wśród zadań nowego szefa NBP powinno znaleźć się dbanie nie tylko o inflację, ale i o wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB).

- Uważamy, że w polityce pieniężnej trzeba także dbać o kwestie wzrostu gospodarczego. Leszek Balcerowicz w latach 90. często się mylił w swoich prognozach makroekonomicznych, a jest grupa ekonomistów, która przewidywała ówczesną rzeczywistość ekonomiczną ze znacznie większą dokładnością - stwierdził Jarosław Kaczyński.