Bitwa policji z góralami

Górale z Jordanowa odpowiedzą za napaść na policjantów z miejscowego komisariatu. Prokuratura postawiła im już zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy.

W bijatyce brały tez udział żony górali, którymi również się zajmie prokuratura.

Do napaści doszło podczas towarzyskiej, zakrapianej alkoholem imprezy. Sąsiedzi wezwali policję, a gdy ta przyjechała, gospodarz domu rzucił się na funkcjonariuszy z pięściami. Ci użyli gazu łzawiącego, a wtedy na pomoc gospodarzowi ruszyli goście. Gdy policjanci zaczęli osiągać przewagę do bójki włączyły się żony górali.

Dalszy ciąg burzliwej bijatyki miał miejsce na komisariacie. Jeden z mężczyzn uciekł z domu z kajdankami na jednej ręce i poprosił policję o pomoc. Dopiero wtedy policjanci poradzili sobie z awanturnikiem, a do jego domu wysłali posiłki. Panowie trafili do aresztu, a paniom prokurator wyznaczył policyjny dozór.

Za napaść na policjantów góralom grozi kara 10 lat więzienia.