Orkla w ?Kurierze Szczecińskim"

Norweski koncern Orkla Press kupił pół procent udziałów w ?Kurierze Szczecińskim? - szczeciński sąd uznał ważność umowy odkupu akcji od spadkobiercy jednego z udziałowców. Może to oznaczać początek wykupu tego dziennika przez Norwegów

Orkla inwestuje na Pomorzu od kilku lat. Norwegowie przejęli już "Głos Szczeciński", "Głos Koszaliński" i "Głos Pomorza". O ich apetycie na "Kurier", a także pomyśle połączenia dwóch szczecińskich dzienników mówi się od dawna.

Okazja do wejścia do akcjonariatu spółki wydającej "Kurier" trafiła się po śmierci jednej z pracownic tego dziennika. Odziedziczone pół procent udziałów w gazecie sprzedał Orkli syn zmarłej. "Kurier" jednak odmówił wpisania norweskiego koncernu do księgi udziałowców.

- Uważaliśmy tę transakcję za bezprawną - tłumaczy redaktor naczelny "Kuriera" Andrzej Łapkiewicz. - W statucie spółki jest zapis, wedle którego wolna sprzedaż udziałów jest ograniczona. Można je sprzedać tylko innemu udziałowcowi. W ten sposób chcieliśmy zabezpieczyć się przed przejęciem.

Norwegowie poszli do sądu. Domagali się uznania umowy zakupu udziałów za zgodną z prawem i wpisu do księgi. Wydział gospodarczy szczecińskiego sądu rejonowego uznał, że transakcja jest ważna. Jednocześnie orzekł, że nie jest władny zadecydować o wpisie do księgi udziałów.

- Obie strony zapowiedziały apelację - poinformowała nas sędzia Elżbieta Zywar.

- Czekamy tylko na pisemne uzasadnienie wyroku - mówi naczelny "Kuriera".

Norwegowie chcą nadal walczyć o wpis w księdze. Już teraz jednak wyrok sądu może stać się zachętą dla innych pracowników "Kuriera" do sprzedaży udziałów. Według wstępnej wyceny ci, którzy posiadają ich najwięcej, mogą liczyć nawet na kilkaset tysięcy złotych, jeśli Norwegowie zdecydują się przejąć "Kurier".