Centralwings i Ryanair polecą z Łodzi do Dublina

Starcie dwóch tanich linii lotniczych. Ryanair i Centralwings walczą o połączenie Łodzi z Irlandią

Rozpoczęcie lotów z Łodzi do Dublina ogłosił w piątek irlandzki przewoźnik Ryanair. Dzień wcześniej o połączeniu powiedział oficjalnie polski przewoźnik Centralwings.

Linie nie ukrywają, że stają do ostrej konkurencji. - Jesteśmy u siebie i mamy prawo latać dokąd chcemy - deklarowała Iza Bogus, rzeczniczka polskiej linii. Tomasz Kułakowski z Ryanaira odpowiedział: - W Irlandii to my jesteśmy u siebie i też mamy prawo latać dokąd chcemy, a poza tym w Łodzi czujemy się jak w domu.

To pierwszy przypadek takiej bezpośredniej konkurencji. Na podstawie ekonomicznych kalkulacji, ale i dżentelmeńskiej umowy, przewoźnicy wchodzący do nowych portów zwykle latają w kierunkach niezajętych przez innych przewoźników.

W Łodzi starcie linii wywołało duże emocje. Pierwszy o Dublinie mówił Centralwings. Zrobił to zaraz po tym, jak przegrał z Ryanairem loty z Łodzi do Londynu. Zaklepał więc sobie Irlandię. Ale Ryanair nie zamierzał ustępować.

Czy teraz przewoźnicy chcą się wzajemnie wykańczać? Przyznają, że będą dokładnie śledzić ceny biletów u konkurencji. - I to my będziemy tańsi - mówi zdecydowanie Kułakowski. Centralwings zapewnia, że przygotował nie mniejszą pulę tanich biletów.

Ryanair liczy też na mieszkańców Warszawy. Ci już latają z Łodzi do Londynu (prawie 10 proc. w każdym samolocie). Przyjazd z Dublina do Łodzi będzie im się opłacał jeszcze bardziej. - Nie mają tanich połączeń z Warszawy - uzasadnia Kułakowski.

Kto zwycięży w tej rywalizacji? - Inni przewoźnicy pokazują, że nie boją się Ryanaira. Na przykład Wizz Air uruchomił nawet loty do bastionu Ryanaira, czyli Frankfurt-Hahn. Być może i w tym wypadku Centralwings poradzi sobie z większym konkurentem - uważa Marcin Kryska, autor portalu www.mojeprzeloty.pl.