Gazprom zapowiada Europie droższy gaz

W przyszłym roku Europa Zachodnia zapłaci nawet o 4 proc. drożej za rosyjski gaz - zapowiedział Gazprom. Najbardziej rosyjski gaz będzie drożał do połowy 2006 r. Potem może stanieć.

W tym roku rosyjski gaz dla Europy Zachodniej będzie kosztować średnio 185-190 dolarów za 1000 m sześc. - zapowiedział Władimir Mierkułow z Gazexportu, spółki Gazpromu zajmującej się eksportem rosyjskiego surowca. Tak dużo jak w tym roku Rosjanie nie brali jeszcze za swój gaz od klientów w Europie Zachodniej. Gwałtowne podwyżki to skutek drożyzny na światowych rynkach paliwowych. Ceny gazu są bowiem z reguły uzależnione od ceny produktów ropopochodnych (np. mazutu).

Efekty tegorocznej drożyzny na światowym rynku paliwowym europejscy klienci Gazpromu będą odczuwać jeszcze w 2006 roku. Według Mierkułowa w przyszłym roku średnia cena rosyjskiego gazu będzie o 2 do 4 proc. wyższa niż w tym roku. Przy tym największy wzrost cen jest oczekiwany w pierwszej połowie roku. - Na podstawie naszych szacunków cen produktów naftowych w drugiej połowie roku można oczekiwać pewnego spadku cen - stwierdził Mierkułow.

Do Europy Zachodniej Gazprom eksportuje jedną trzecią sprzedawanego gazu, ale ten eksport zapewnia koncernowi dwie trzecie dochodów. Na rodzimym rynku koncern sprzedaje gaz z wielkimi subsydiami, pięć razy taniej niż w Europie Zachodniej. W tym roku na eksporcie na Zachód Gazprom zarobi około 27 mld dolarów. W 2004 r. było to 19,2 mld dolarów, w 2003 r. - 16,2 mld dol., a w 2002 - 12,8 mld dol. Przez ostatnie cztery lata Gazprom zwiększył też eksport do Europy Zachodniej ze 129 do 150 mld m sześc.

Rosyjski koncern postanowił też zwiększyć swoje dochody, gwałtownie podnosząc cenę surowca dla byłych państw ZSRR. Od 2006 r. Gazprom podnosi cenę gazu dla Litwy z 84 do 123 dolarów za 1000 m sześc. Podobny wzrost cen Rosjanie planują dla Łotwy i Estonii. Z kolei gaz dla Gruzji ma zdrożeć z 60 do 110 dolarów.

W skrajnych przypadkach Gazprom chce wymusić drastyczną podwyżkę cen wbrew obowiązującym umowom. Mołdawii, która do 2007 r. miała płacić 80 dolarów za 1000 m sześc., Gazprom grozi podwojeniem cen. Ukraina w zamian za tranzyt rosyjskiego surowca miała do 2009 r. dostawać gaz wyceniony na 50 dolarów za 1000 m sześc. W przyszłym roku Gazprom chce podnieść ceny co najmniej trzykrotnie.

Przywódcy państw, od których Gazprom domaga się nagłej podwyżki cen, oceniają to jako odwet za prozachodnią politykę. "Nie chodzi o ekonomię. To polityczna decyzja" - ocenił żądanie Gazpromu prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.