Podkarpackie: Wilki atakują ludzi

Na Podkarpaciu odnotowano kilka prób ataków wilków na ludzi. Ostatnio do takiego zdarzenia doszło we wsi Średnie Wielkie, a wcześniej w bieszczadzkich Stuposianach.

W tym roku podkarpaccy hodowcy już ponad 180 razy zgłaszali przypadki ataków na zwierzęta hodowlane. Drapieżniki zagryzły ponad 350 owiec oraz kilkadziesiąt kóz i cieląt.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie odpiera zarzuty sugerujące, że coraz częstsze ataki wilków na zwierzęta hodowlane to efekt przetrzebienia zwierzyny leśnej przez dewizowych myśliwych. Rzecznik Dyrekcji Edward Marszałek podkreśla, że populacja jelenia rośnie i obecnie przekracza 7200 sztuk. Liczba wilków od kilku lat utrzymuje się w granicach 400 - mimo że nie wolno na nie polować.

Zdaniem leśników próby ataku tych drapieżników na ludzi i podchodzenie do zagród to dowód na to, że wilki przestają bać się człowieka.

Opracowano strategię działania wobec tych drapieżników. Zakłada ona stały monitoring wilków oraz ich coroczną redukcję. Decyzja o wdrożeniu strategii w życie należy jednak do ministra środowiska.