Rosja ma problemy z kolejnym satelitą

Iran pojawił się w kosmosie. W czwartek Rosjanie umieścili na orbicie pierwszego irańskiego satelitę. Niewykluczone, że potajemnie Rosjanie umieścili na orbicie jeszcze jednego irańskiego satelitę.

Tym razem Ziemia nie ma kontaktu z satelitą Możajec-5, który miał testować w kosmosie nowy system laserowej łączności dla wojska. Możajec-5 nie odłączył się od rakiety, która wyniosła go na orbitę. Ogłoszona w piątek informacja o problemach z satelitą są sprzeczne w komunikatem rosyjskiej Federalnej Agencji Kosmicznej, która w czwartek informowała, iż ten satelita znalazł się na orbicie pod kontrolą z ziemi. Ta sama rakieta, od której nie odłączył się rosyjski satelita, bez problemów umieściła w kosmosie siedem satelitów dla zagranicznych klientów. Wśród nich jest Sina-1, zbudowany w Rosji pierwszy satelita Iranu. Według władz w Teheranie satelita ten będzie wykorzystywany do celów telekomunikacyjnych i badawczych. Agencja Itar-TASS informowała, że rosyjska rakieta wyniosła w kosmos jeszcze jednego irańskiego satelitę o nazwie Mesbah (Latarnia). Jednak służby prasowe rosyjskich wojsk kosmicznych nie skomentowały tej informacji.

Możajec-5 to kolejny satelita, nad którym Rosjanie stracili kontrolę w tym miesiącu. Wcześniej na sygnały z Ziemi przestał reagować wystrzelony w sierpniu satelita Monitor-E, przeznaczony do obserwacji Ziemi. Na początku października katastrofą zakończyła się próba wystrzelenia przez Rosjan satelity meteorologicznego CryoSat, który należał do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Wart 150 mln dolarów satelita rozstrzaskał się. Także w październiku Rosjanie mieli pecha z eksperymentalnym statkiem kosmicznym Demonstrator, zbudowanym na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej i niemiecko-francuskiego koncernu EADS. To prototyp miniaturowego pojazdu do przewozu ładunku i ludzi do stacji kosmicznych, przystosowany do odpalania z morza. Demonstratora wystrzelono z rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego na Morzu Barentsa. Bez problemów przeleciał kilka tysięcy kilometrów do Pacyfiku, ale potem zaginął w rejonie Kamczatki.

W tym tygodniu z powodu możliwego defektu rosyjskiej rakiety nośnej Europejska Agencja Kosmiczna opóźniła wystrzelenie "Venus Express", pierwszego europejskiego statku kosmicznego, który ma badać Wenus.