Rura przez Bałtyk przejmie gaz z rury jamalskiej?

Gazprom uzgodnił ze swoją niemiecką spółką Wingas pierwszy kontrakt na dostawy gazu z rosyjsko-niemieckiej rury przez Bałtyk. Może chodzić o surowiec, który miał być transportowany gazociągiem jamalskim przez Polskę

Gazprom ogłosił, że uzgodnił warunki pierwszego kontraktu na dostawy gazu z rury przez Bałtyk. Przez 25 lat 9 mld m sześc. surowca rocznie będzie kupować Wingas, niemiecka spółka Gazpromu i firmy Wintershall, która należy do koncernu BASF. Dostawy mają się zacząć w 2010 r. Kontrakt pozwoli wykorzystać jedną trzecią mocy przesyłowej pierwszej nitki gazociągu przez Bałtyk, szacowanej na 27,5 mld m sześc. Gazprom chce ułożyć dwie nitki gazociągu o przepustowości 55 mld m sześc. surowca rocznie.

Porozumienie o budowie na dnie Bałtyku gazociągu Gazprom podpisał na początku września z niemieckimi koncernami BASF i E.ON Ruhrgas. Zdaniem analityków w Europie Zachodniej i Rosji jest to jeden z najbardziej kosztownych projektów Gazpromu.

Według dziennika "Wiedomosti" dostawy z bałtyckiej rury uzgodniono w postaci aneksu do wcześniejszej umowy Gazpromu i Wingas. Niewykluczone, że w aneksie przewidziano transport rurą przez Bałtyk surowca, który pierwotnie miał dotrzeć do Niemiec gazociągiem jamalskim przez Polskę. Analitycy w Rosji zwracali już uwagę, że Gazprom nie wydobywa dość gazu, by całkowicie napełnić surowcem na eksport rury przez Bałtyk, Polskę i Ukrainę.

Wingas założono latem 1993 r., w tym samym czasie, kiedy finalizowano porozumienie rządów Polski i Rosji o budowie polskiej części gazociągu jamalskiego. Rosyjski gaz transportowany przez Polskę jest kupowany właśnie przez Wingas i sprzedawany potem w Niemczech, Belgii i Wlk. Brytanii. Polsko-rosyjskie porozumienia rządowe przewidywały budowę przez Polskę dwóch nitek gazociągu. Do tej pory wybudowano tylko jedną nitkę.

Obecnie Gazprom ma 35 proc. udziałów Wingas, ale w kwietniu tego roku uzgodniono zwiększenie udziałów Rosjan w niemieckiej spółce do prawie 50 proc.