Jan Kulczyk prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej

Jan Kulczyk, znany dotąd jako promotor polsko-niemieckiej współpracy gospodarczej, został prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. Czy to wstęp do inwestycji Kulczyk Holding na Ukrainie? Holding poznańskiego przedsiębiorcy deklaruje, że jest tym zainteresowany

Na początku lat 90. Jan Kulczyk uczestniczył w tworzeniu Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej i obecnie jest jej honorowym prezesem. Teraz przedsiębiorca z Poznania stanął na czele Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.

Prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski, który do tej szefował Polsko-Ukraińskiej Izbie, pozostanie w niej na stanowisku przewodniczącego Rady Izby. Ukraińską stronę w Radzie będzie reprezentować wiceprezes Tarieł Wasadze. Ten gruzińskiego pochodzenia przedsiębiorca z Ukrainy jest właścicielem koncernu motoryzacyjnego AwtoZAZ, który właśnie przejął kontrolę nad żerańską FSO. Współprezesem Izby pozostał Serhij Skrypczenko, prezes Ukraińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Dlaczego Jan Kulczyk zdecydował się stanąć na czele Izby? Nie udało nam się bezpośrednio porozmawiać z biznesmenem. Rzecznik Kulczyk Holding Izabela Mościcka poinformowała nas, że zdaniem Kulczyka polscy przedsiębiorcy, którzy na początku lat 90. korzystali z niemieckiego know-how, obecnie mogą przekazywać swój know-how na Ukrainę. Mościcka dodała, że grupa Kulczyk Holding jest zainteresowana inwestycjami na Ukrainie. "Wprawdzie jest jeszcze za wcześnie na określenie konkretnych projektów inwestycyjnych, ale warto już dziś próbować zainteresować tym rynkiem także innych przedsiębiorców" - stwierdziła.

Rada Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej w komunikacie o wyborze dr. Kulczyka na prezesa Izby wyraziła przekonanie, że ten wybór przyczyni się do dalszego rozwoju organizacji i umocni jej prestiż w środowisku samorządowym.