Gniezno: zamurowany bezdomny, którego nie było?

Szef ekipy, która przedwczoraj zamurowała bezdomnego w centrum Gniezna, zapewnia, że budynek został sprawdzony i nikogo wówczas w nim nie było.

Zamurowanego mężczyznę wczoraj uwolnili strażacy. Według lekarzy, stan jego zdrowia był zadowalający.

Śledztwo w sprawie prowadzi policja. Z jej ustaleń wynika, że robotnicy na zlecenie gnieźnieńskiej Administracji Domów Mieszkalnych mieli zamurować wszystkie drzwi i okna w budynku przeznaczonym do rozbiórki. Szef murarzy powiedział Polskiemu Radiu Merkury, że z informacji sąsiadów wiedział, że w budynku może znajdować się bezdomny. Jego ludzie przed przystąpieniem do pracy kilkakrotnie nawoływali do opuszczenia domu, a on sam obszedł wszystkie pomieszczenia. Nikogo nie znalazł, więc pozwolił na zamurowanie okien i drzwi. Przypuszcza jednak, że mężczyzna mógł ze strachu ukryć się w zdemolowanej piwnicy.

Bezdomny jest przesłuchiwany przez prokuraturę. Potem okaże się, czy ekipie remontowej zostaną postawione zarzuty.