General Motors sprzedał Toyocie producenta Subaru

Amerykański koncern General Motors sprzedaje Toyocie, swojemu największemu rywalowi, producenta znanych aut Subaru. Czy to zapowiedź dalsze konflikty przemysłów motoryzacyjnych Japonii i USA?

Borykający się z problemami finansowymi GM postanowił całkowicie zrezygnować z inwestycji w japońską firmę Fuji Heavy, producenta samochodów Subaru. Głównym akcjonariusze Fuji Heavy będzie teraz Toyota, drugi producent samochodów na świecie i największy rywal GM.

W środę Amerykanie ogłosili, że za 315 mln dolarów sprzedają Toyocie 8,7 proc. akcji Fuji.

Pozostałe 11,4 proc. akcji producenta Subaru Amerykanie sprzedadzą na giełdzie. Już wczoraj Fuji ogłosiło wezwanie do sprzedaży swoich akcji.

W 2000 r. GM kupił 20,1 proc. akcji Fuji Heavy i został największym akcjonariuszem japońskiej firmy. Ten związek miał dać Amerykanom dostęp do technologii napędu na cztery koła, w której japoński koncern jest jednym z największych specjalistów na świecie. Obecnie na sprzedaży akcji Fuji GM zarobi w sumie 700-800 mln dolarów. Jednak Amerykanie zrezygnują z wykorzystania wiedzy Fuji. Firma rezygnują ze wspólnych projektów. Fuji będzie tylko produkować dla GM samochód Saab 9-2x. Montowany w Japonii samochód jest sprzedawany w USA w sieci Saaba, szwedzkiej firmy, która należy do GM.

Toyota zapowiedziała, że ze względów antymonopolowych na razie nie będzie dokupywać akcji Fuji. Planów współpracy obu japońskich firm jeszcze nie ogłoszono.

To już kolejna japońska firma samochodowa, która trafi do grupy kapitałowej Toyoty. Japoński gigant kontroluje już producenta samochodów osobowych Daihatsu i producenta ciężarówek Hino.

Tymczasem z grupy GM ubywa kolejna firma. W tym roku amerykański koncern zakończył już zawiązany w 2000 r. sojusz strategiczny z Fiatem. Rozwód z włoskim koncernem kosztował Amerykanów 1,6 mld euro.

Czy sprzedaż akcji Fuji nie zaostrzy konfliktu GM z Toyotą? Dwa lata temu ten japoński gigant zepchnął Forda z pozycji drugiego producenta aut na świecie. Teraz Toyota zagraża GM, liderowi światowej branży motoryzacyjnej. Japoński koncern jest najbardziej rentownym producentem samochodów na świecie. Tymczasem giganty amerykańskiej motoryzacji są pogrążone w tarapatach finansowych. W tym roku agencje ratingowe Moody's i Standard & Poor's obniżyły oceny wiarygodności finansowej GM i Ford do poziomu spekulacyjnego. Zdaniem agencje oba amerykańskie koncerny mają zbyt wysokie zadłużenie, obciąża je balast zobowiązań emerytalnych, a ponadto tracą udział w amerykańskim rynku na rzecz konkurentów z Azji. We wrześniu sprzedaż aut GM w USA spadła o 24 proc., a Forda o jedną piątą. Tymczasem koreański Hyundai zwiększył sprzedaż o 9,1 proc., a japońskie Toyota o 10 proc., Honda o 12 proc., a Nissan o 16 proc. Prezes Toyoty Hiroshi Okuda stwierdził, że koncern obawia się już reakcji GM z powodu swoich sukcesów w USA. Wkrótce potem Toyota podniosła ceny swoich samochodów w USA, zmniejszając ich konkurencyjność. Mimo to w zeszłym tygodniu główny ekonomista GM Mustafa Mohatarem w Izbie Reprezentantów oskarżył Japonię o manipulacje kursami walut, która ma ułatwiać japońskim koncernom ekspansję na rynku USA, kosztem amerykańskich producentów samochodów. Zdaniem GM niski kurs jena do dolara w przypadku luksusowych samochodów terenowych daje Japończykom nawet 10 tys. dolarów przewagi cenowej nad porównywalnym autem amerykańskiej firmy. Z zarzutem manipulacji kursem walut amerykańskie koncerny samochodowe co kilka lat występują wobec Tokio.