Franciszkanie wolą Eskę od Antyradia

Walka o Radio Plus weszła w nową fazę. Starcia dwóch potencjalnych inwestorów - ZPR i CR Media - mogą obserwować słuchacze. Krajowa Rada na razie przygląda się tej sprawie z boku.

Na antenie warszawskiej stacji Radia Plus słuchacze mają teraz nowy program. Jego producentem jest spółka Time z grupy ZPR, która sprzedaje czas reklamowy stacji zrzeszonych w radiowej sieci Eska. Do czwartku stołeczna stacja Plusa nadawała program produkowany przez spółkę zależną od CR Media - brokera na rynku reklamowym oraz właściciela grupy stacji lokalnych nadających pod marką Antyradio. To dowód na to, że zakon franciszkanów, do którego należy spółka Nadawca mająca koncesję na program pod nazwą Radio Plus Łagodne Przeboje w Warszawie, chce sprzedać swoją firmę właśnie holdingowi ZPR.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jeszcze niedawno zakon chciał sprzedać firmę Nadawca właśnie CR Mediom. Strony podpisały wstępną umowę i zakon złożył w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji wniosek o zgodę na taką transakcję. Jednak w środę franciszkanie postanowili odstąpić od wcześniejszych ustaleń, zmienili zarząd, usuwając z niego przedstawicieli CR Mediów, i wystąpili do Rady o unieważnienie swego wniosku.

CR Media potraktowały te działania jako złamanie wcześniej zawartej umowy i zapowiedziały podjęcie kroków prawnych. Jakich? Z Sebastianem Wojciechowskim, członkiem zarządu CR Media, który był wczoraj we Wrocławiu, gdzie obradowała Konferencja Episkopatu Polski, nie udało nam się skontaktować. Telefonu nie odbierał również Leszek Kozioł, prezes Radia Eska.

Rada zawiesiła postępowanie w sprawie wniosku franciszkanów i czeka na wyciąg z rejestru potwierdzający aktualny skład zarządu spółki Nadawca. Regulatora nie wzrusza również zmiana w eterze, której franciszkanie dokonali w czwartek wieczorem, przełączając się na program produkowany przez ZPR.

- Na pewno sprawdzimy, jaki program nadaje warszawskie Radio Plus. Jednak kluczem jest to, co jest nadawane, a nie to, skąd - wyjaśnia Rafał Rastawicki, rzecznik przewodniczącej KRRiT. - Jeśli obecny program Radia Plus jest czymś innym niż to, co nadaje Eska, i jeśli ten program odpowiada wymogom zapisanym w koncesji spółki Nadawca, to wszystko jest w porządku. Gdyby na częstotliwości Plusa pojawiła się inna stacja, która nadaje również gdzie indziej, to mielibyśmy do czynienia z poważnym naruszeniem. Możemy się odnieść wyłącznie do zapisów programowych koncesji - podkreśla rzecznik.

Według niego zmiana dostawcy programu dla warszawskiego Plusa nie wpłynie na postępowanie prowadzone przez Radę.