Elektrim spada po transferze akcji PAK między spółkami Solorza

O kilkanaście procent spadł wczoraj rano giełdowy kurs Elektrimu po informacjach o przeniesieniu akcji PAK między spółkami związanymi z Zygmuntem Solorzem

Pakiet 38 proc. w zespole elektrowni PAK jest drugą najważniejszą częścią majątku Elektrimu (po udziałach w operatorze komórkowym Era). Do tej pory udziały PAK były zgrupowane w spółce Embud wchodzącej w skład grupy Elektrimu. W czwartek zostały przeniesione do spółki Inwestycje Polskie. Nie wiadomo oficjalnie, do kogo ta spółka należy - prasa finansowa sugeruje, że jest prywatną własnością Zygmunta Solorza, poprzez Polsat Media głównego udziałowca Elektrimu.

Zaniepokojenie transakcją wyrazili londyńscy wierzyciele Elektrimu, którym spółka jest winna 450 mln euro. Ich zdaniem przekazanie udziałów w PAK Inwestycjom Polskim miało na celu wyprowadzenie majątku z Elektrimu.

Zdezorientowani sytuacją są też inwestorzy giełdowi. W piątek kurs Elektrimu najpierw spadł o 12-13 proc., ale później odrobił część strat. Rzeczniczka Elektrimu odmawia wszelkich komentarzy w sprawie transakcji. Nie wiadomo, czy warszawski konglomerat miał prawo przenieść udziały w PAK.

Przesunięcia dotyczące PAK mogą wynikać z chęci zabezpieczenia przez szefów Elektrimu tych aktywów przed zakusami francuskiego Vivendi i niemieckego Deutsche Telekom. Elektrim jest z nimi w sporze dotyczącym kontroli nad swym majątkiem telekomunikacyjnym. Na początku roku warszawski holding wywłaszczył Francuzów z udziałów w Erze, a niedawno ogłosił, że chce też położyć rękę na udziałach należących do Niemców. Ci ostatni z kolei zamierzają odebrać Erę Elektrimowi.

Wiadomo, że Vivendi chciał wykorzystać udziały w PAK jako zabezpieczenie swojego powództwa przeciwko Elektrimowi. Zajęcie akcji elektrowni planowali też wierzyciele konglomeratu, którzy są coraz bardziej zaniepokojeni poczynaniami Solorza. Niewykluczone, że przeniesienie udziałów PAK do Inwestycji Polskich - jeśli okaże się skuteczne - utrudni ofensywę przeciwnikom Elektrimu.