Jak się sprzedaje muzyka online

Nie sprawdziły się proroctwa, że sprzedaż legalnej muzyki w sieci nie ma sensu. Ale na razie na rynku liczy się tylko jeden gracz - iTunes Music Store, należący do koncernu Apple

Serwisów internetowych oferujących legalną muzykę jest na całym świecie już kilkaset. Piosenki można kupować na sztuki lub płacąc comiesięczny abonament na słuchanie dowolnej liczby utworów. Ale nie jest to łatwy rynek - w ostatnim kwartale Napster, jeden z dużych graczy w świecie muzyki online, znalazł się 19,9 mln dol. pod kreską, choć przychody spółki wzrosły prawie dwukrotnie, do 21 mln dol. Lepiej wypadła firma Real Networks, która prowadzi serwis Rhapsody - w ostatnim kwartale zarobiła na czysto 4,7 mln dol., choć rok wcześniej była jeszcze pod kreską. Przychody ze sprzedaży muzyki wyniosły ok. 24 mln dol. Zarówno Napster, jak i Rhapsody oferują obie formy sprzedaży piosenek (abonament miesięczny kosztuje ok. 15 dol.). Z kolei w największym internetowym sklepie muzycznym iTunes piosenki można kupować wyłącznie na sztuki. Apple nie podaje dokładnie, ile zarabia na sprzedaży piosenek. W ostatnim kwartale koncern sprzedał ponad 130 mln utworów - za jeden trzeba zapłacić 99 centów, z czego ok. 60 centów Apple oddaje wytwórniom. Wynika z tego, że przychody z iTunes wyniosły ok. 50 mln dol. Cały koncern zarobił w ostatnim kwartale na czysto ponad 300 mln dol.

Zdaniem analityków Apple na rynku muzyki cyfrowej można zdetronizować tylko w jeden sposób - wprowadzić na rynek nowy odtwarzacz, który będzie się sprzedawał lepiej niż iPod. A na to się na razie nie zanosi - iTunes ma ok. 80 proc. rynku cyfrowej muzyki, a iPody ma już ponad 22 mln osób na całym świecie. Według firmy badawczej In-Stat za pięć lat będzie to już 104 mln.

W czwartek Apple ogłosił wejście na rynek japoński - tam utwory będą kosztowały nieco więcej - po 1,35 dol. za sztukę. Dzień wcześniej podobne plany ujawnił Napster. Japonia to drugi rynek świata pod względem liczby sprzedawanych albumów muzycznych.