Nafta Polska sprzedaje zakłady chemiczne

Kilkaset milionów złotych chce dostać za cztery zakłady chemiczne Nafta Polska. Pierwsze firmy mogą zostać sprywatyzowane jeszcze w tym roku

Spółka skarbu państwa Nafta Polska, odpowiedzialna za prywatyzację i restrukturyzację branży naftowej i chemicznej ogłosiła wczoraj swoje plany wobec czterech firm z sektora tzw. wielkiej syntezy chemicznej.

- Do końca tygodnia będziemy sprzedawać memoranda prywatyzacyjne. W przyszłym miesiącu firmy przedstawią propozycje programów inwestycyjnych, a pod koniec sierpnia powstanie krótka lista oferentów - mówi prezes Nafty Adam Sęk.

Nafta chce sprzedać do 80 proc. akcji czterech firm: zakładów azotowych w Tarnowie i Kędzierzynie, Zakładów Chemicznych "Organika - Sarzyna" w Nowej Sarzynie oraz bydgoskiego Zachemu. Każda z nich to potentat w niektórych segmentach branży chemicznej. Np. Sarzyna jest kluczowym producentem środków ochrony roślin. Pozostałe są znaczącymi producentami nawozów i półproduktów dla innych firm chemicznych.

Prywatyzacji sprzyja poprawa koniunktury w branży chemicznej. W ubiegłym roku wszystkie firmy zanotowały zysk netto. Tymczasem jeszcze kilka lat temu połowie groziła upadłość. Np. Zakłady Azotowe Tarnów w 2001 r. miały 186 mln zł strat.

Skoro sytuacja spółek się poprawia, to czemu Nafta szuka dla nich inwestorów?

- Bo pozwolą oni na rozbudowę tych firm, unowocześnienie ich produkcji - mówi Sęk. - Bez inwestora strategicznego trudno tym firmom byłoby się rozwijać - dodaje.

Leon Stelmach prezes "Organika - Sarzyna": "Bez inwestora moja firma będzie wegetowała. Mamy na tyle dobrą sytuację, że nie upadlibyśmy, ale mielibyśmy kłopoty z rozwojem".

Z prywatyzacji czterech firm Nafta oczekuje kilkuset milionów złotych. Uzyskana pieniądze mogłaby użyć na restrukturyzację innych firm lub zakup złóż ropy.

Według Cezarego Nowosada, członka zarządu Nafty, pierwsze firmy mogą zostać sprywatyzowane pod koniec tego roku. Nafta zaprosiła do rokowań w sprawie prywatyzacji tej "czwórki" 99 polskich i zagranicznych firm. Ostateczna liczba chętnych poznamy po liczbie wykupionych memorandów. Zainteresowanie zadeklarowało już 16 oferentów.

Nafta nie chce podać jakie to konkretnie podmioty. Nieoficjalnie wśród chętnych wymienia się największego w kraju dostawcę paliw - PKN Orlen.

A co jeśli nie dojdzie do prywatyzacji? - Rozważalibyśmy np. połączenie firm - przyznają w Nafcie.

Dwa pozostałe zakłady z tzw. wielkiej syntezy - Zakłady Chemiczne Police i Zakłady Azotowe Puławy - są prywatyzowane przez giełdę. Dziś na parkiecie zadebiutują Police.