Ameryka boi się Chińczyków

Chińczycy chcą wykupić jedną z najstarszych naftowych spółek amerykańskich UNOCAL. Amerykanie są zaniepokojeni

United Oil Company of California, amerykańska spółka wydobywająca ropę i gaz, założona jeszcze w 1890 r., potrzebuje inwestora. Do zakupu przymierzał się Chevron, który oferował 16,4 mld dol. i miał już wszystkie potrzebne pozwolenia. Jednak w ostatniej chwili do przetargu przystąpili Chińczycy i dali więcej. Chiński państwowy koncern CNOOC zaproponował 18,4 mld dol., utrzymanie zatrudnienia i sprzedaż ropy wydobywanej w Stanach wyłącznie na rynku amerykańskim.

Z punktu widzenia Chin sprawa jest prosta - przeżywają boom gospodarczy i są spragnione źródeł energii, a 70 proc. złóż wydobywanych przez UNOCAL leży w Azji. W Ameryce perspektywa zakupu koncernu przez chińską państwową spółkę wzbudziła obawy. W czwartek alarm o zagrożeniu bezpieczeństwa energetycznego Stanów ogłosił Robert Gates, były dyrektor CIA za czasów prezydentury Busha seniora, oraz James Woolsey, szef CIA za Reagana. - To świadome długofalowe dążenie by przejąć ile się da z gospodarki amerykańskiej - mówił Woolsey w czasie debaty nad bezpieczeństwem energetycznym Ameryki.

W piątek w telewizji CNBC sekretarz handlu Carlos Gutierrez uspokajał, że cała transakcja trafi prawdopodobnie do komisji inwestycji zagranicznych, która je sprawdza z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

Chiny, które przeżywają ekonomiczny boom, z ponad 9-proc. wzrostem rocznym, gorączkowo penetrują cały świat w poszukiwaniu nowych źródeł energii. Transakcja, jeśli do niej dojdzie, będzie największą z dotychczas podpisanych z zagranicą.

W Ameryce wzrasta niepokój o rosnący deficyt w wymianie handlowej z Chinami i o to, że Pekin w znacznym stopniu finansuje amerykański deficyt budżetowy. Eksperci są zdania, że przy obecnych zastrzeżeniach politycznych oferta chińska nie przeważy. - Gdyby chodziło o dwie spółki amerykańskie, byłaby wystarczająca - mówi analityk inwestycyjny Scott Keller. I dodaje: - Ale biorąc pod uwagę ksenofobię w Waszyngtonie, to za mało by zwyciężyć.