Podpisano umowę offsetową dla skarżyskiego Mesko

Na 876 mln dol. wyceniono umowy, które w poniedziałek podpisały Zakłady Metalowe ?Mesko? z norweskim koncernem Nammo. To największa część offsetu związanego z zakupem przez Polskę samolotu wielozadaniowego F-16.

Podpisana wczoraj umowa to największa część kontraktu związanego z zakupem przez Polskę dwa lata temu za ponad 6 mld dol. 48 myśliwców wielozadaniowych F-16.

Nie ujawniono, jaka jest nominalna wartość kontraktu. Po zastosowaniu tzw. mnożników offsetowych oszacowano go na 876 mln dol. Umowa zakłada produkcję na podstawie technologii firmy Nammo: kilku rodzajów amunicji kaliber 12,7 mm, 20 mm i 30 mm do działka samolotu i kołowego transportera opancerzonego Rosomak, rakiet niekierowanych, m.in. dla F-16, uzbrojonej wersji śmigłowca Sokół, tzw. Głuszca.

- To wyjątkowy dzień. Offset towarzyszący zakupowi F-16 to największa taka umowa na świecie, a do Mesko trafi jego największa część. W dodatku firma po latach wyrzeczeń stanęła na silnych ekonomicznie podstawach - powiedział wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Krystowski.

- Już chyba znaleźliśmy wspólny język i nie zależy nam na szybkim biznesie, ale długoletniej współpracy - mówi prezes Nammo Edger Fossheim.

W ramach umowy na terenie ZM Mesko do końca przyszłego roku powstanie jedyna w Polsce linia do utylizacji starej amunicji. - Teraz możemy ją tylko wstępnie demontować, chociaż na całkowitą utylizację czeka ok. 50 tys. ton różnego rodzaju pocisków, których musimy się pozbyć do końca 2014 r. - mówi Krystowski.

Prezes ZM Mesko Piotr Mazurek podkreśla, że podpisanie tej umowy to gwarancja zatrudnienia na obecnym poziomie. - Chociaż zastosujemy znacznie nowocześniejsza technologie, gdzie większość prac wykonują automaty - mówi Mazurek. Teraz w Mesko pracuje ok. 1,5 tys. osób, na początku lat 90. było tam 7,5 tys. pracowników.

Po podpisaniu umowy zaproszonym gościom zaprezentowano możliwości nowej amunicji, której elementy już powstają w Mesko. Jednak gdy na zakładowej strzelnicy załadowano nowym pociskiem działo 30 mm, armata nie wystrzeliło. Zerwała się sprężyna. Po trwającej kilka minut wymianie pokaz się odbył.